Zebe Zebe
30
BLOG

O zawłaszczaniu i wykorzystywaniu...

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 3

 

Ciekaw jestem, jak długo będziemy jeszcze karmieni mantrą zawłaszczania i wykorzystywania  tragedii smoleńskiej w kampanii prezydenckiej .
Tak naprawdę to te dwa pojęcia dla normalnego śmiertelnika mają być synonimem czegoś złego, nieprzyzwoitego, czy też  sam Bóg wie, czego tam jeszcze. Wszystko można pod to podciągnąć, mówiąc o niczym, pisząc o niczym, ale zawsze można dodać, że to właśnie owo zawłaszczanie i wykorzystywanie.
 
Jakoś dziwnie się złożyło, że to PIS ( w domyśle Jarosław Kaczyński) oskarżany jest o te dwie, nielicujące z uczciwością, niegodne zachowania postawy. To przecież nawet czarny garnitur, czy sukienka są owym zawłaszczaniem i wykorzystywaniem.
 
To nawet ten czajnik, czy też ciepłe słowa Jarosława pod adresem Rosjan są zawłaszczaniem i wykorzystywaniem. Zawłaszczaniem i wykorzystywaniem, zgodnie z dialektyką może być wszystko, czyli każde, dowolne skojarzenie. Bo to zło. Zło którego nie trzeba udowadniać, bo już się je zdefiniowało. Dialektycznie, rzecz oczywista.
Cóż to jest, to pospolite zawłaszczenie
 
Otóż zawłaszczenie, to pozbawienie kogoś prawa do czegoś. Wychodzi więc na to, że PIS uzyskał swoistą licencję na wykorzystywanie tragedii smoleńskiej. Rad bym wiedzieć, kto PIS-owi taką licencję wydał. Może Sejm, może Senat, może Trybunał Konstytucyjny ?
 
Jakimi wpływami i gdzie może się pochwalić PIS, że może mieć tragedię smoleńską na wyłączność ? Nie, drodzy blogerzy, nie PIS uzyskał licencję. PIS-owi stara się wepchnąć w ręce ową licencję, czy też wyłączność, bo to jedyna droga nadziei dla reszty, żeby można było tak naprawdę zawłaszczyć
 
PIS nie kupi takiej licencji, nawet, gdyby chciano dopłacić. Na próżno więc wszelakie starania. Nie ma zawłaszczenia tragedii smoleńskiej, bo nie może być. Nikt nie ma dziś licencji na tragedię smoleńską.
 
Wykorzystywanie…
 
To już naprawdę broń obosieczna, bo wykorzystywaniem może być naprawdę wszystko. Tylko, że w tej sytuacji wykorzystywanie bez zawłaszczenia nie ma sensu. Wykorzystywaniu nie trzeba dorabiać „gęby”, bo polityka polega na wykorzystywaniu w każdym sensie tego słowa. Nie potrzeba do tego żadnych tragedii. To „bieżączka”  zdarzeń dnia codziennego.
Ile razy padną jeszcze te słowa w kontekście PIS ?
 
Myślę, że będziemy je słyszeć codziennie, wszak kłamstwo powtarzane po tysiąckroć, staje się prawdą.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka