Wraz z wielką wodą ujawniły się wszystkie słabości naszej nowej rzeczywistości , na styku władzy państwowej i samorządowej.
Dziś jak nigdy dotąd, widzimy do czego zaprowadziła nas beztroska i niekonsekwentna polityka. Dziś widzimy jak z upływem lat, od poprzedniej powodzi w roku 1997 spadał zapał i determinacja. Na własne oczy możemy się przekonać , jak spadały rok w rok nakłady na profilaktykę przeciwpowodziową, jak odstępowano od kolejnych projektów, jak opóźniano te w realizacji.
Dziś też widzimy, jak zaproponowany nam kapitalizm o zabarwieniu neoliberalnym, wciskał się na poldery oraz inne zagrożone tereny.
No bo w tym tak ostatnio lansowanym pseudoliberalizmie liczyła się kasa właścicieli czy też inwestorów. Chciwość samorządów, beztroska wojewodów, kumplostwo i protekcja, głupota ludzka z jednej strony, a z drugiej zaś bezmyślność rządzących, zwalających na samorządy kolejne obowiązki w imię hasła: „Nikt tego nie zrobi tak dobrze jak wy”.
Brak kontroli, brak skutecznych regulacji prawnych i tak pospolite pseudooszczędności, które miały świadczyć rzekomo o oszczędności i gospodarności.
Nie ulega wątpliwości, że cała ta , tak chwytliwa polityka neoliberalna , szczególnie w wykonaniu Platformy Obywatelskiej zalewa brudną wodą coraz większe obszary Polski.
Dziś cała Polska śledzi za pośrednictwem TVN-owskiego „Błękitnego”, jak cała ta patologicznie liberalna Polska spływa wraz z wodą do Bałtyku.
A Polacy ?
Jak to w liberalizmie. Bierzcie sprawy w swoje ręce i radzcie sobie sami, wszak Państwo Wam niepotrzebne. Im go mniej, tym ponoć lepiej...


Komentarze
Pokaż komentarze (9)