No więc podsumował to co działo się w mainstreamie ostatnimi czasy Donald Tusk, premier .
Mantra medialna głosiła ustami posłów koalicji rządzącej, głównie PO, że mamy tak słabą opozycję parlamentarną, ( w domyśle PIS, bo z resztą – SLD, jak przyjdzie co do czego, to i tak się dogadamy) że nie pozostaje nic innego jak tylko samodzielnie wyprowadzać kraj na szerokie wody.
Jakby nie wyszło, to ta beznadziejna, intrygująca i „pełzająca „ opozycja poniesie całą winę za fiasko dokonań tego rządu.
U nas kryzysu nie ma, lub też w ostateczności radzimy sobie z nim najlepiej w Europie. Kłody pod nogi kładzie ta beznadziejna jednak opozycja.
Nic to, że rządzimy. Nic to, że mamy Prezydenta, nic to, że mamy sejmiki i samorządy…
Mamy jeszcze opozycję, którą musimy utrzymywać z podatków naszych obywateli. Tak, naszych !
No bo przecież to „nasi” płacą, a nie ci z opozycji. Oni tylko żądają !
To jednak co piszę nie jest śmieszne. Piszę, bo w wielu regionach Polski po ostatnich wyborach samorządowych ( niezakończonych), wbrew hasłu Platformy Obywatelskiej „ nie róbmy polityki, budujmy coś tam, coś tam… „ sekuje się delegatów PIS niezależnie od wyniku, który osiągnęli, zawiązując szemrane koalicje. Czy to z RAŚ na Śląsku, czy to z każdym innym, byleby to nie był PIS.
Tak tytułowe hasło Platformy Obywatelskiej przekuwa się w czyn.
Jesteśmy za słabi, żeby rządzić, ale za silni, żeby przegrać.
No a Europa, Świat ?
Zapytajcie tamtejszą, beznadziejną opozycję.
Myślę jednak, że tam wiedzą, że za słabi by rządzić, nie są zdolni by wygrać.
No ale to tekst w slangu "polskim".


Komentarze
Pokaż komentarze (4)