Zebe Zebe
259
BLOG

"Paciorki" za złoto

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 3

 

I ja czytam sobie, że taki „Widzewiak” z Kraju Bałtów,  ma uzdrowić Lecha za marne 800 kilo w złotych PLN, bo PLN dziś ważne, leci na łeb na szyję, toż to w Euro albo innej walucie „angielskie transfery” będą lada moment !
No bo jak masło poszło z 3.30 na 4.70, a pączek z marmoladą wywindował się na 2.50 – wszystko w PLN, to ja widzę , że świat doganiamy ! Szybciej niż cała reszta cywilizowanej - tej z UE - Europy wzięta.
No bo kto nam zabroni ?
Wysoki komisarz, przewodniczący, koalicjant w wierze ?
Nie !
My sobie sami spuścimy złotówkę. Najlepiej wraz z E-97. Litr po ‘pięciaka”, euro też po „pięciaka”. To się komponuje, nieprawdaż ?
No ale nas stać na gesty. My możemy sami siebie pozbyć nawet przyszłych emerytur ! Nie wierzycie ?
To takie proste…
Niech nas tylko w tej UE „lepiej” zaksięgują, a my sobie już tam poradzimy.
Co nas wyzwoli ?
Jak to co – waluta Euro.
 
Plan jest prosty, dziecinnie prosty. Europo ratuj, damy z siebie wszystko, nawet więcej niż wszystko.
Nieważne, że nasze PKB na mieszkańca jest na poziomie 60 % w skali średniej Unijnej, nieważne, że coraz słabsza kondycja złotego, nazwanego dumnie PLN,  spycha nas w ogon krajów członkowskich UE w tej kategorii ( zostały jeszcze 4 pozycji do outsidera), nieważne, że inflacja w Polsce należy do najwyższych w cywilizowanej Europie…
 
Ważny jest bożek „Euro”. Mityczne „Euro”, które ma pozbawić ten rząd odpowiedzialności za Państwo. Źle napisałem: ma pozwolić temu  rządowi uniknąć  odpowiedzialności za Państwo.
Tylko kogo z rządzących interesuje, że będziemy „Dziadami Europy” ?
Pensje głodowe, bez emerytur ( może z zasiłkami), z autostradami za 2 zł (PLN) za kilometr, z piłkarzami z „górnej” półki za 100 kilo , ze wspaniałymi stadionami, za rozbiórkę których znów przyjdzie zapłacić, z kolejnymi długami bankowymi, z nieosiągalną służbą zdrowia po pierwszym kwartale kolejnego roku, po kolejnych kataklizmach, z którymi i tak sobie nie poradzimy z winy nas samych, po grantach „darmowych” z UE, za które i tak zapłacimy… ?
 
Ilu młodych wyjedzie jeszcze, ilu wspomoże rodziny w kraju, ilu się jeszcze wykształci na poziomie licencjatu, ilu inżynierów tu jeszcze coś wskóra, ilu, ilu, ilu … ?
Nie jesteśmy gospodarczym kolosem, nawet tym na glinianych nogach. Jesteśmy już pariasami Europy.
 
Czy może być inaczej ?
 
Szansa istnieje.
Do tego potrzeba jednak rządu i prezydenta. My nie mamy ani jednego, ani drugiego. To przerażające, że nikt dziś nie dba o nasze interesy.
A zresztą …
 
Zapytajcie bożka „euro”.
Dziś to jeszcze nie jest „propozycja nie do odrzucenia”.
 
I proszę nie pisać, że przy słabym złotym eksport zyskuje, bo zaraz przypomina mi się wymiana „paciorków” na złoto  w kolonizowanych krajach Afryki i Ameryki.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka