Zebe Zebe
250
BLOG

O jaką Europę przyjdzie nam zawalczyć ?

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 4

 

Prezentuję dziś  obszerne fragmenty pierwszego rozdziału książki Philippa  Bagus’a „Tragedia Euro”. Na końcu tekstu podaję link do owej książki. Temat jest ciekawy i jakże aktualny. Wnioski, które autor wyciąga,  są dobrze udokumentowane oraz przekonujące. Tym niemniej zapewne nie do przyjęcia przez dzisiaj rządzących Unią Europejską, którzy preferują model socjalistyczny Europy. Co ciekawe, nawet kryzys jest dobrym momentem, by te idee wcielać w życie. Stara wizja i idea Schumannowska zjednoczonej, liberalnej Europy jest w zdecydowanym odwrocie. Zachęcam do zapoznania się z całością tekstu oraz książki( wytłuszczenia w tekście moje).
 
Od samego początku istnienia Unii Europejskiej toczy się spór pomiędzy zwolennikami dwóch odmiennych idei. Którą z wizji przyjąć: klasyczno-liberalną  czy socjalistyczną?
Wprowadzenie euro miało  istotny wpływ na strategię, którą zawiera każda z tych wizji.
 
Wizja klasycznego liberalizmu
 
Ojcowie założyciele UE, Robert Schuman , Konrad Adenauer oraz Alcide de Gasperi , to niemieckojęzyczni katolicy, którym bliższa była klasyczno-liberalna wizja Europy. Byli chrześcijańskimi demokratami.
W wizji klasycznego liberalizmu wolność indywidualna stanowi najważniejszą wartość kulturową Europejczyków i chrześcijaństwa. Suwerenne państwa europejskie bronią praw własności i gospodarki wolnorynkowej w Europie otwartych granic, pozwalając w ten sposób na wolną wymianę dóbr, usług i idei.
Główne osiągnięcie klasyczno-liberalnej  wizji  Europy  stanowił  Traktat  Rzymski  z 1957 roku. Traktat ten zapewniał cztery podstawowe wolności: wolny obrót towarami, wolne świadczenie usług, swobodny przepływ  kapitału  oraz wolność  przemieszczania  się. Traktat przywrócił prawa, które odgrywały istotną rolę w Europie w okresie klasycznego dziewiętnastowiecznego liberalizmu, lecz zostały porzucone w epoce nacjonalizmu i socjalizmu.
 
W świetle tej wizji nikt nie powinien zabraniać niemieckiemu fryzjerowi strzyżenia w Hiszpanii ani też pobierać od Anglika podatku za przekazywanie pieniędzy z niemieckiego do francuskiego banku lub za inwestowanie na włoskiej  giełdzie. Żaden  rząd nie powinien udzielać dotacji, zakłócając w ten sposób konkurencję. Nikt nie powinien mieć prawa zabronić Duńczykowi ucieczki z jego państwa opiekuńczego z bardzo wysokimi stawkami podatkowymi do państwa z mniejszym obciążeniem podatkowym, takiego jak Irlandia.
W wizji klasyczno-liberalnej nie zawiera się potrzeba tworzenia europejskiego superpaństwa, lecz raczej duża doza sceptycyzmu wobec idei europejskiego państwa, która prowadzi do naruszenia wolności indywidualnej. Filozoficznie rzecz biorąc, wielu zwolenników tej wizji inspiruje się katolicyzmem i wyznacza granice europejskiej wspólnoty tak, by pokrywały się z granicami wyznaczającymi  zasięg chrześcijaństwa.
Zgodnie z katolicką nauką społeczną powinna zwyciężyć zasada pomocniczości: problemy powinny być rozwiązywane na jak najniższym i najmniej scentralizowanym poziomie. Jedyną centralną instytucją europejską, która znajduje tu  akceptację  jest Trybunał Sprawiedliwości, którego funkcja ogranicza się do rozstrzygania konfliktów między krajami członkowskimi oraz do zagwarantowania czterech podstawowych wolności.
 
Wizja socjalistyczna
 
Biegunowym przeciwieństwem wizji klasycznego liberalizmu jest socjalistyczna lub imperialna wizja Europy, której bronili tacy politycy, jak Jacques Delors i François Mitterrand. Koalicja różnych grup nacjonalistów, socjalistów i konserwatystów, których łączy etatyzm, czyni wszelkie wysiłki, aby przeforsować swój plan działania. Pragnie ona widzieć Unię Europejską jako imperium lub fortecę: protekcjonistyczną na zewnątrz i interwencjonistyczną wewnątrz. Etatyści owi marzą o scentralizowanym państwie, zarządzanym przez sprawnych technokratów, za jakich uważają samych siebie.
 
W ich wyobrażeniach centrum Imperium rządziłoby peryferiami. Istniałoby wspólne i scentralizowane ustawodawstwo. Obrońcy socjalistycznej wizji Europy pragną budowy europejskiego megapaństwa, które powielałoby model państwa narodowego na obszarze całego kontynentu. Chcą europejskiego państwa opiekuńczego, które byłoby odpowiedzialne za redystrybucję, regulację i harmonizację ustawodawstwa w całej Europie. Zharmonizowanie podatków i przepisów socjalnych miałoby być dokonane na najwyższym poziomie centralizacji. Jeśli stawka VAT waha się w krajach  Unii  Europejskiej  od  piętnastu  do dwudziestu pięciu procent, socjaliści ujednoliciliby ją do dwudziestu pięciu procent we wszystkich krajach. Takie zharmonizowanie prawa leży w interesie najlepiej chronionych, najbogatszych i najbardziej produktywnych  pracowników,  którzy  —  w  przeciwieństwie  do mniej uprzywilejowanych  —  mogą sobie „pozwolić” na tego rodzaju przepisy. Gdyby niemieckie ustawodawstwo socjalne wprowadzić w Polsce, trudno byłoby Polakom konkurować  z Niemcami w jakiejkolwiek formie.
 
Realizacja wizji socjalistycznej sprowadza się do przekazywania coraz większej władzy organom centralnym, tj. Brukseli. Socjalistyczna wizja Europy to idea klasy politycznej, biurokratów, grup interesów, uprzywilejowanych jednostek, a także przedstawicieli dotowanych branż, którzy pragną  utworzenia silnego scentralizowanego państwa w celu własnego wzbogacenia. Zwolennicy tej wizji przedstawiają europejskie państwo jako konieczność i uważają, że jego powstanie jest jedynie kwestią czasu.
 
Według zamysłu socjalistów, scentralizowane państwo  europejskie miałoby się pewnego dnia stać tak potężne, że suwerenne państwa byłyby mu podporządkowane (dostrzegalne są już pierwsze przejawy takiego podporządkowania w przypadku Grecji i Irlandii; oba te kraje zachowują się jak protektoraty Brukseli, która dyktuje  ich  rządom,  jak mają sobie poradzić z deficytem).
 
W wizji socjalistycznej — w przeciwieństwie do zainspirowanej  katolicyzmem wizji klasycznego liberalizmu — brak jest jakichkolwiek określonych granic geograficznych europejskiego państwa. Polityczna konkurencja uważana jest za przeszkodę dla scentralizowanego państwa, które przestaje podlegać kontroli społecznej. W tym sensie scentralizowane państwo w socjalistycznej wizji staje się coraz mniej demokratyczne, gdyż władza przechodzi w ręce biurokratów i technokratów (przykładem jest tu Komisja Europejska, wykonawczy organ Unii Europejskiej; komisarze nie są wybierani, lecz mianowani przez rządy państw członkowskich).
 
Taktyka budowy owego państwa polegałaby na wykorzystywaniu sytuacji kryzysowych do tworzenia nowych instytucji (takich jak Europejski Bank Centralny (EBC) lub przyszłe Europejskie Ministerstwo Finansów), a także do poszerzenia władzy istniejących instytucji, np. Komisji Europejskiej lub EBC.
 
Klasyczno-liberalna oraz socjalistyczna wizja Europy są w rezultacie nie do pogodzenia. Proponowane przez socjalistów zwiększenie władzy scentralizowanego państwa oznacza w istocie ograniczenie czterech podstawowych wolności oraz oczywiste ograniczenie zakresu wolności osobistej.
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka