Cała Polska słyszała już o słynnych „felernych” schodach na stadionie narodowym. Niektóre media zaczęły coś tam, cos tam o innych niedociągnięciach, a to z okablowaniem, a to z murawą. Narodowe Centrum Sportu (NCS) zagrzmiało zapowiadając ukaranie winnych oraz zapowiedziało zażądania sporych odszkodowań od wykonawcy. Odwołano zaplanowane imprezy dopiero wtedy, gdy sprawa ze schodami ujrzała światło dzienne, chociaż co najmniej od paru miesięcy wiedziano, że schody nie spełniają norm.
Rozdano premie pomimo tego, że NCS dysponowało już od pewnego czasu raportem firmy EC Harris, która wskazywała usterki oraz wykazała ponad 8500 zmian w projektach dokonywanych w trakcie realizacji inwestycji, co nie ułatwiało, a wręcz przeciwnie, utrudniało pracę głównemu wykonawcy , austriackiej firmie Alpine.
Żeby sytuację medialnie wyciszyć, zrezygnowano z usług Alpine i zapowiedziano wdrożenie procedur odszkodowawczych. Na placu budowy pojawiła się Hydrobudowa.
Ostatecznie sprawie miał ukręcić łeb sam Donald Tusk, który parę dni temu podał datę oddania stadionu, jako pewną, na 30 listopada tego roku.
Wspomniany raport, do którego dotarła Gazeta Prawna, zakładał, że realny termin oddania stadionu, to luty 2012.
Co ciekawe. Medialnie nie poinformowano, że ostatecznie NCS odstąpił od egzekucji kar w stosunku do Alpine.
Teraz winnych zaistniałej sytuacji znaleziono ponoć wśród firm projektujących. Można by się zastanawiać, dlaczego dopiero teraz dostrzeżono nieprawidłowości na etapie projektowania.
Dlaczego dopiero teraz zauważono , że zmiany w projektach następują tak późno. Okazuje się, że projekt płyty boiska (murawy) nie jest jeszcze znany. Słowem, im dalej w las, tym więcej drzew.
Autostrada A2 – w budowie, znajduje się nieco dalej od centrum. Ciekaw jestem jak tam z odszkodowaniami od Chińczyków, bo też jakoś cicho się zrobiło.
I na koniec przypomniał mi się stary dowcip, jak to hrabia z hrabiną tańczyli. Hrabinie było się „popuściło” i niemiły zapach rozszedł się między nimi. Hrabina zwróciła się więc do hrabiego tymi słowy- „wolałabym, żeby to zostało między nami”. Hrabia odrzekł zaś - „a ja wolałbym, żeby to się rozeszło”.
A NCS ma się nieźle...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)