Zebe Zebe
870
BLOG

Drożyzna, czyli raport GUS

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 19

 

Wczoraj GUS ogłosił  INFORMACJĘ O SYTUACJI  SPOŁECZNO-GOSPODARCZEJ KRAJU  MAJ 2011.
 
Może nawet nie napisałbym tej notki, gdyby nie redaktor TVN CNBC Biznes, Marek Tejchman.
To, że nie przepadam za tym kumplem Jarosława Kuźniara nie ma tu akurat nic do rzeczy. Wczoraj jednak redaktor Tejchman przeszedł samego siebie opisując w paru zdaniach ów raport GUS-u.
Jest świetnie, jest bosko, a tak w ogóle to nie ma się już czym martwić, bo bezrobocie spada.
 
Tak. W maju bezrobocie spadło z 12.6 % do 12.2 %.
Spadek bezrobocia o 0.4 % w stosunku do kwietnia, w kraju, który jest największym placem budowy w Europie jest totalną porażką rządu. Tak naprawdę ten spadek to regres, gdyż w skali roku bezrobocie … wzrosło o 2.9 %.
Realne płace w sektorze przedsiębiorstw także są niższe niż przed rokiem. Tu dała znać o sobie wysoka, bo 5 % inflacja. Siła nabywcza przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstwa była niższa niż przed rokiem o 0,7%
 
Raport GUS potwierdził też stałą tendencję zwiększającego się deficytu w handlu zagranicznym. Pomimo tego, że rośnie eksport, rośnie też import i to w stopniu wyższym, co nie potwierdza tezy, że słaby złoty sprzyja eksporterom. Ci sami eksporterzy z powodu inflacji i rosnących cen energii, a także importowanych komponentów do produkcji, znacznie zwiększyli swoje koszty produkcji.
W I kwartale 2011 r. eksport zwiększył się w skali roku o 5,9% (wobec wzrostu o 10,1% przed rokiem i 7,0% w IV kwartale ub. roku). Import wzrósł o 6,2%, podczas gdy w analogicznym okresie 2010 r. zwiększył się o 7,5%, a przed kwartałem o 11,6%.
 
Wreszcie handel. Obroty handlu rosną. Rośnie wartość sprzedanych towarów konsumpcyjnych i usług, a także produkcji budowlano-montażowej. Wzrost nie jest jednak oszałamiający i jego wartość wynika głównie z poziomu inflacji.
 
Od miesiąca marca obserwujemy jednak stały spadek produkcji sprzedanej, co świadczy o rosnących zapasach przedsiębiorstw, a to przekłada się na poziom kosztów produkcji lub też ewentualnych strat.
Wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych w ujęciu rocznym w maju br. wyniósł 8,8% (wobec 7,2% w kwietniu br.). Ceny żywności wzrosły o 9,4%, w tym znacznie podrożał cukier (o 79,7%), mąka (o 30,6%), owoce (o 22,2%), pieczywo (o 15,8%), warzywa (o 12,8%) oraz oleje i pozostałe tłuszcze (o 8,8%). Więcej płacono również za mięso (przeciętnie o 6,1%, w tym za drób – o 16,2%, mięso wołowe – o 8,1%, mięso wieprzowe – o 6,4% oraz wędliny – o 2,7%), a także ryby (o 5,9%) i makarony (o 3,9%). Droższe były również artykuły w grupie „mleko, sery i jaja” (przeciętnie o 3,2%, w tym sery – o 5,6%, mleko – o 4,6%, jogurty, śmietana, napoje i desery mleczne – o 3,3%, przy spadku cen jaj – o 5,9%) oraz ryż (o 1,6%). Wyższe były ceny napojów bezalkoholowych – o 3,3%, w tym kawy – o 6,1%.
 
Artykuły i usługi związane ze zdrowiem podrożały w skali roku o 4,1%. Podniesiono ceny m.in. usług sanatoryjnych (o 23,8%), stomatologicznych (o 5,4%), lekarskich (o 4,2%), a także ceny artykułów farmaceutycznych oraz usług szpitalnych (po 3,7%).
 
Z całym raportem można się zapoznać na stronie GUS.
 
W Polsce zapanowała wszechogarniająca drożyzna. Odnotowujemy realny spadek wynagrodzeń oraz coraz bardziej niekorzystne trendy w handlu zagranicznym.
Na dodatek bezrobocie realnie nie maleje.
 
Jest się z czego cieszyć, redaktorze Tejchman.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka