Tvn24n relacjonuje sejmową wypowiedź ministra finansów, styczeń 2009, Rostowski mówi:
" Stabilność waluty to jeden z warunków dynamicznego rozwoju
gospodarki. Dlatego zależy nam na szybkim przystąpieniu do
strefy euro. Na wspólnej walucie zyskamy jako konsumenci i
pracownicy" - dodał Rostowski i zaapelował do opozycji, by ta nie
uprawiała demagogii (...). Tfu... !!! (te tfu, to mój przypis lub odruch, jak kto woli)
Jak przekonywał Rostowski, szybkie wprowadzenie euro rozwiąże
problem wahania waluty. - Zależy nam na szybkim przystąpieniu do
strefy euro, gdzie wahania wspólnej waluty nie są tak duże jak
teraz w przypadku złotego.
02.07.2011, spotkanie z dziennikarzami:
Nie ma jeszcze terminu, w którym Polska chce przystąpić do strefy euro. Nie wiadomo, czy nastąpi to za kadencji nowego szefa Europejskiego Banku Centralnego, Włocha Mario Draghiego
Kadencja Draghiego, który stanie na czele EBC 1 listopada, będzie trwała osiem lat.
Nie wiem, czy stać jeszcze jakąkolwiek opozycję w Polsce na uprawianie demagogii.
Najwyraźniej brak wolnych etatów.
To zresztą zbytnio nie dziwi, bo pomimo sezonu letniego, nikt za bardzo nie chce sezonowo zbierać gruszek, które od conajmniej trzech lat rosną na wierzbie, tak więc bezrobocie krajowe spada powoli. Niektórzy fetyszyści wróżą, że przestanie spadać, jak sezon na truskawki się skończy. Sezon ten właśnie się kończy, ale może czereśnie obrodzą z cenami przystępnymi ? Nie sprawdziło się na targowiskach.
Poczekajmy więc na jabłka jesienne... może spadną. Jabłka, bo z cenami to nie wiadomo. Cóż też za brednie wypisuję !
(...) tu parę rzeczy o których trudno mi pisać. Lubię smak jabłka.
Nie lubię zaś , jak za kg jabłek kupuję kg pomarańczy, bo to mnie po prostu deprawuje.
Jest problem.
Wolę w tym czasie egzotyczne pomarańcze.
Bluźnierczo tanie.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)