Expose Premiera
Tak się składa, że aby napisać to, co poniżej, muszę się odnieść do znanego i zgranego już doszczętnie exposé, ówcześnie nowo namaszczonego premiera Tuska.
Wynik wyborów parlamentarnych z października 2007 r. miały - zdaniem Donalda Tuska – dać Polsce szansę wejścia na ścieżkę dobrobytu, budowy kraju mlekiem i miodem płynącego, miłującego obywatela, szanującego jego potrzeby i przekonania, by żyło się lepiej. Dodajmy nieskromnie – wszystkim.
Indeks nędzy
Polskie społeczeństwo systematycznie podąża, pomimo zapewnień rządowych, w kierunku dramatycznego pogorszenia sytuacji finansowej gospodarstw domowych. Trend przybrał charakter stały, wznoszący na wykresie. W rzeczywistości wskaźnik ten obrazuje pogarszającą się z miesiąca na miesiąc kondycję gospodarstw domowych.
Polityka prorodzinna
Dzisiaj w Polsce Tuska, to puste słowa. Chwyt wyborczy, na który dali się złapać stosunkowo jeszcze młodzi wyborcy oraz zdesperowani emeryci , żyjący z urągających emerytur, które nie mają odnośnika w państwach UE.
Rodzice mogą odliczyć od podatku kwotę nieco ponad 1100 zł (poniżej 300 euro) rocznie za jedno dziecko. To mydlenie oczu.
Becikowe (też poniżej 300 euro dla wybranych) – wprowadzone wprawdzie jeszcze za czasów poprzedniego rządu, ale do dziś niezmienione i nie zwaloryzowane. Wypłacane z tytułu narodzenia dziecka ma być czym?
Nagrodą, rekompensatą czy pomocą w wychowaniu i wykształceniu dzieci? Jest zaś czymś na wzór zasiłku pogrzebowego. Urodziłaś, masz i o resztę nie pytaj. Przecież to też są upokarzająco ‘gorsze” rozwiązania w stosunku do europejskich dokonań. To upokarzająca jałmużna. Nawet państwa uznawane za liberalne z krwi i kości nie maja tak upokarzających rozwiązań w tym temacie.
Pisząc o polityce prorodzinnej, której w Polsce nie ma, nie można zapomnieć o dzieciach nieco starszych, młodzieży i studentach. Wystarczy przejść się po księgarniach i policzyć ile kosztuje komplet podręczników szkolnych. Bezpłatna i powszechna edukacja kosztuje rodziców rocznie kilka tysięcy złotych na jedno dziecko.
Studenci biją się z rządem o ulgi. Miejsc w akademikach jak na lekarstwo, a ceny jak z kosmosu.
Tylko bogaty tatuś jest w stanie opłacić stancję lub też drugi „kierunek” swojej pociechy.
Zdrowie nasze bezcenne
Sporo już napisano. Nie będę się powtarzał. Może ciut inaczej…
Istnieje problem zatrzymania w kraju lekarzy pediatrów oraz specjalistów innych dziedzin. Brak opieki pediatrycznej to jeden z powodów, dla którego wielu młodych rodziców decyduje się na życie w innym kraju.
Skraca się drastycznie ilość pacjentów obsługiwanych w przychodniach. Dotyczy to także przewlekle chorych. Wynika to bezpośrednio z wielkości kontraktów, które podpisał z jednostkami ochrony zdrowia NFZ.
Potrzebujący z braku dotychczasowej opieki i konsultacji lekarskiej, są zmuszani do korzystania z usług prywatnych, odpłatnych, nierefundowanych gabinetów. Postawiono ich po prostu pod ścianą.
Artykuły i usługi związane ze zdrowiem podrożały w skali roku o 4,1%. Podniesiono ceny m.in. usług sanatoryjnych (o 23,8%), stomatologicznych (o 5,4%), lekarskich (o 4,2%), a także ceny artykułów farmaceutycznych oraz usług szpitalnych (po 3,7%).
Bezrobocie
W maju bezrobocie spadło z 12.6 % do 12.2 %. Spadek bezrobocia o 0.4 % w stosunku do kwietnia, w kraju, który jest największym placem budowy w Europie jest totalną porażką rządu. Tak naprawdę ten spadek to regres, gdyż w skali roku bezrobocie … wzrosło o 2.9 %.Nie pomogła nawet nowa fala emigracji młodych w większości Polaków.
Wynagrodzenia
Realne płace w sektorze przedsiębiorstw także są niższe niż przed rokiem. Tu dała znać o sobie wysoka, bo 5 % inflacja. Siła nabywcza przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstwa była niższa niż przed rokiem o 0,7.
Eksport
Spada dynamika wzrostu eksportu pomimo systematycznego osłabiania się naszej waluty. W I kwartale 2011 r. eksport zwiększył się w skali roku tylko o 5,9% (wobec wzrostu o 10,1% przed rokiem i 7,0% w IV kwartale ub. roku).
Produkcja
Od marca obserwujemy stały spadek produkcji sprzedanej, co świadczy o rosnących zapasach przedsiębiorstw, pomimo tego, że systematycznie rośnie wartość sprzedaży. Jest to jednak spowodowane w głównej mierze wzrostem cen towarów we wszystkich sektorach gospodarki, nie wyłączając sektora usług.
Można by tak długo jeszcze.
Polska przejęła przewodnictwo w Unii Europejskiej. Od paru dni jesteśmy zasypywani kolejnymi sukcesami polskiej, zgoła trzydniowej już prezydencji, a tak de facto jakoś nikt nie chce wspomnieć, że owa prezydencja polega głównie na realizacji kalendarza unijnego, ustalonego w Brukseli. Nam przypadła rola organizacyjno-logistyczna.
Jest jednak faktem, że okazji do rozmów kuluarowych będzie więcej. Czy coś z tego dobrego wyniknie ?
Czy problemy, o jakich napisałem powyżej, kogokolwiek dziś w Unii interesują ?
Wszak my sobie w ogólnej opinii radzimy bardzo dobrze, o czym od trzech lat zapewniamy nie tylko Brukselę , ale i resztę Świata.
No to spiszmy się na medal. Wszak tego od nas oczekują.
I nie marudźmy. Nie zawracajmy więc gitary.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)