Zebe Zebe
599
BLOG

Sprawa bardziej niż żenująca

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 4

Podstawową zasadą demokracji jest dostęp obywatela do informacji. Tę informację obywatel może uzyskać bezpośrednio, zwracając się do odpowiednich organów Państwa ( niezależnie od szczebla kompetencji). Obywatelowi państwo może odmówić informacji, gdyby taka zagrażała szeroko rozumianemu interesowi państwa. Chodzi o "rację stanu" lub o  "dobro śledztwa" i o nic więcej. Wszystko poza tymi uwarunkowaniami musi być dostępne dla obywatela państwa demokratycznego, będącego częścia Wspólnoty Europejskiej. To oczywiste.

Współpracownik Fundacji FOR ( Forum Obywatelskiego Rozwoju) Mikołaj Barczentewicz złożył dziś  do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na bezczynność prezydenta. Sprawa dotyczy nieudostępnienia opinii prawnych, na które prezydent powoływał się uzasadniając decyzję o podpisaniu ustawy o OFE.

Prezydent miał prawo  podpisać. Prezydent miał też kilka innych możliwości.

O swojej decyzji Barczentewicz poinformował w piątek na konferencji prasowej z prof. Leszkiem Balcerowiczem, który publicznie kilkakrotnie apelował o ujawnienie ekspertyz dotyczących zmian w OFE. "Tu nie chodzi tylko o ten przypadek, tu nie chodzi ani o osobę, ani o urząd. Chodzi o to, żeby (...) fundamentalnie ważne prawo do demokracji nie było łamane przez władzę państwową. Byśmy mieli szansę na lepszą demokrację" - powiedział Balcerowicz.

"Idę z prezydentem do sądu, ponieważ odmówił mi udostępnienia opinii prawnych w sprawie ustawy o OFE" - powiedział dziś Barczentewicz.

Nieważne dziś, czy OFE są dobre czy złe.

Ważne jest to, że udostępnienie opinii prawnych, które stanowią merytoryczną podstawę decyzji Prezydenta o podpisaniu ustawy o OFE, leży w strefie interesu publicznego. Jest to więc informacja publiczna, utajnianie, które  dziś staje się powoli obowiązująca  normą, jest jedną z patologii państwa demokratycznego.

Świadczy o niedoskonałości systemu, słabości elit i podatnosci na patologię, co prowadzi zawsze do ograniczenia swobód obywateli.

To zaś skutkuje bezpośrenio plagami dnia codziennego.

Rozrostem biurokracji, podatnością na korupcję, bezkarnością szarej strefy gospodarczej, arogancją prokuratury i sadownictwa, zdziczeniem medialnych idoli, wreszcie bezkarnością wszechogarniającą i drążącą społeczeństwo.

Wspomniana odmowa Kancelarii  Prezydenta wpisuje się w ten scenariusz bezbłędnie.

 

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka