Zebe Zebe
463
BLOG

By raportowało się lepiej - wszystkim

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 5

 

Raport komisji Millera , który jest niejako odpowiedzą na tezy zawarte w raporcie MAK, ma jednak jedną wspólną przypadłość, która charakteryzuje oba te raporty.
 
Raport MAK wykluczył winę  rosyjskich kontrolerów, a raport  Millera  wykluczył  winę polskiej administracji rządowej. Samo stwierdzenie, że niedotrzymanie procedur, takich chociażby jak sprawdzenie lotniska, czy też brak lidera na pokładzie, nie miało wpływu na katastrofę, jest stwierdzeniem co najmniej kuriozalnym.
Mógłbym zrozumieć, gdyby podano, że nie miało to istotnego wpływu na katastrofę. Sformułowanie kategoryczne, że „nie miało” wpływu jest już jednak  takim samym stwierdzeniem jak to z komisji Anodiny, że na wieży kontrolnej wcale  nie musiało być kontrolerów.
 
Z drugiej zaś strony potrafię docenić fakt, że „odkłamano” rolę generała Błasika, oraz przyznano, że nikt na pilotów nie naciskał. Nawet Kaczyński ! To już jest coś.
Najważniejszym zaś zapisem raportu wg mnie jest jasny i precyzyjny wątek nieprawidłowego naprowadzania samolotu przez rosyjskich kontrolerów, co doprowadziło do sytuacji, że za sterami TU-154 musiałby siedzieć pilot, który lata na drzwiach od stodoły, by wyjść bez szwanku z tej opresji. Niestety, okazało się, że wbrew twierdzeniom prezydenta Komorowskiego, takich pilotów nie posiadamy.
 
Niestety. Raport Millera nosi wszystkie złe cechy sposobu sprawowania władzy przez Platformę Obywatelską.
Z jednej strony precyzyjnie odkrywa dramaturgię oraz logikę lub jej brak ostatnich minut lotu, a z drugiej zaś strony sprawnie omija wątek odpowiedzialności organów Państwa.
 
Odsuwa na bok Kancelarię Premiera oraz funkcjonowanie BOR, uznając te wątki za nieistotne i nie związane z sama katastrofą. I bynajmniej nie chodzi tu o odpowiedzialność polityczną. Chodzi przecież o prawidłowe stosowanie procedur, za które odpowiadają funkcjonariusze Państwa.
Raport Komisji Millera i tak nie ma żadnej mocy sprawczej, tak w Polsce jak i za granicą. Raport ten ma być w zamiarze Platformy Obywatelskiej zamknięciem „katastrofy smoleńskiej”. Ma być „kropką nad I”, a prokuratura niech sobie szuka winnych, których zapewne znajdzie w strukturach MON przede wszystkim.
 
Chodzi jednak o coś innego.
 
Chodzi o rzecz dużo poważniejszą niż sam lot do Smoleńska.
Nam Polakom należy się odpowiedz na pytanie o sposób rządzenia Polską. To właśnie z powodu tej strasznej katastrofy powinniśmy się domagać odpowiedzi na pytanie, jak ekipa Donalda Tuska rządzi Polską. I tu dotykamy tematu z kategorii odpowiedzialności politycznej.
 
Wszyscy pamiętamy słowa Donalda Tuska wypowiedziane w Brukseli: „Ja prezydenta nie potrzebuję”.
Istnieją dokumenty, które pokazują sposób organizowania i  przygotowywania wizyty w Smoleńsku, jej rozbicie na dwie osobne uroczystości. Istnieją szczegółowe relacje oraz dokumenty  na temat procedowania po katastrofie. Miller przyznał, że lot był lotem wojskowym ( wbrew poprzednim wypowiedziom). Tusk się nawet nad tym faktem nie zastanawiał. Przystał na sugestię Rosjan, jak sam dziś podaje , świadomie, acz nieufnie.
Czyż to nie zakrawa na farsę ?
 
Biała Księga Macierewicza  oraz jego raport będzie istotnym uzupełnieniem wiedzy na temat sposobu rządzenia w Polsce. Zapewne wzbudzi kontrowersje, bo Macierewicz niejednokrotnie przejaskrawia.
Myślę, że wbrew temu, czego życzy sobie Platforma, temat nie zakończy się tak, jak sobie zaplanowano w URM i Pałacu Prezydenckim.
Bez znalezienia winnych odpowiedzialności politycznej, temat katastrofy smoleńskiej nie może być zamknięty.
To nam się jako Polakom  po prostu należy, by żyło się lepiej, wszystkim.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka