Zapewne dziś już mało kto pamięta embargo jakie nałożyło 14 krajów Unii Europejskiej na Austrię w 2000 roku, po tym, jak po wyborach parlamentarnych w tym kraju do współrządzenia z Partią Ludową kanclerza Wolfganga Schüssela dołączyła Partia Wolności pod przewodnictwem Joerga Haidera . Haider pod wpływem ogólnoeuropejskiej nagonki zrezygnował z przewodniczenia Partii Wolności. Sama partia nie wyszła jednak z koalicji rządzącej. Embargo unijne okazało się kompromitacją i po 8 miesiącach zostało zniesione.
Haidera mainstream oskarżał między innymi o przychylny stosunek do osiągnięć gospodarczych Trzeciej Rzeszy i wzorowanie się na nich, a także wypominano mu zatargi ze społecznością słoweńską w Karyntii, gdzie był gubernatorem. Cytowano jego wypowiedzi dotyczące nadmiernej imigracji oraz wypominano niechęć do wspólnej europejskiej waluty.
Zrobiono więc z Haidera diabła wcielonego., czy też upiora przeszłości. Znaleziono mu rodziców w NSDAP, zrobiono pijakiem, a po śmierci okrzyknięto homoseksualistą. Pomimo tego Haider cieszył się sporym poparciem w Karyntii, sięgającym 50 procent. W samych wyborach 1999 roku Partia Wolności osiągnęła 27 procent poparcia. Tyle samo co Partia Ludowa. Wybory wygrała Socjaldemokratyczna Partia Austrii ( 33 proc.).
Piszę o tym dlatego, by zdać sobie sprawę, że to nie jest tak, że we Wspólnej Europie wszyscy myślą tak samo. Nie jest też tak, że jedynym rozwiązaniem jest odmowa stosowania zasad demokracji w stosunku do ludzi myślących inaczej i mających inne poglądy. To zawsze jakoś tam się zemści.
Dziś, gdy czytam, że na wyspie Utoya rządząca w Norwegii Partia Pracy zorganizowała zlot swojej młodzieżówki, którego uczestnikami byli młodzi ludzie już w wieku 14 lat i gdy czytam, że miano tam podjąć manifest poparcia dla żądań Palestyńczyków , dotyczący ich niepodległego państwa, to przechodzą mnie ciarki.
Jak można tak młodych ludzi wikłać w tak poważne tematy polityczne ?
Jak to możliwe, że nikomu z tej rządzącej w Norwegii Partii nie przychodzi do głowy najprostsza refleksja, dotycząca rozwoju umysłowego tych młodych ludzi. Jak to możliwe, że tak młodych ludzi zmusza się niejako do artykułowania tak wyrazistych postaw politycznych.
Dla mnie to typowy przykład indoktrynacji znany skąd inąd z przeszłości. Przeważnie źle to wszystko się kończyło.
Nie piszę tego tekstu w aspekcie mordu Breivika, bo to osobny temat. Chociaż może nie do końca. W takim społeczeństwie, gdzie organizuje się takie zloty, wszystko w zasadzie jest możliwe.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)