„Wielokrotnie twierdziłem, że polski wymiar sprawiedliwości jest organizacją przestępczą, w dodatku z bardzo konkretnie określonymi celami. Ostatnio poszedłem dalej i pokazałem, że odnosi się to do całego państwa polskiego„.
Takimi słowami rozpoczął swój ostatni artykuł Bogdan Goczyński, dziennikarz Afer Prawa i znany bloger.
Goczyński został aresztowany 29 lipca przed swoim domem w Nadarzynie k. Warszawy. Według informacji przekazanych przez jego brata, nadarzyńska policja wyciągnęła go z samochodu, którym podjeżdżał pod dom. Goczyńskiego przetransportowano do Aresztu Śledczego na Służewcu. (…) Sędzia w Pruszkowie nakazał 6-miesięczne pozbawienie wolności. (…).
Nie chcę wchodzić w szczegóły sprawy, ale nieodparcie nasuwa mi się skojarzenie z innymi sprawami, gdzie sądy wespół z prokuraturą działały ręka w rękę w sprawach wyjątkowo kontrowersyjnych, mających wyraźny podtekst polityczny.
Wypada przypomnieć sprawy Sumlińskiego, Jachowicza, Wyszkowskiego, Jacka Kurskiego lub też systemowe ciąganie po sądach Antoniego Macierewicza, byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, Zbigniewa Ziobro, czy też Jarosława Kaczyńskiego.
Metoda jest prosta. Wykończyć konkretnego człowieka psychicznie oraz finansowo. Na to demokracja opanowana przez lobby prawniczo-sądownicze zezwala. Potrzebny jest zawsze jednak zleceniodawca. Zleceniodawca, w którego interesie są takie działania.
W powyżej przytoczonych sprawach, w stosunku do konkretnych osób, motywacje polityczne owych zleceniodawców są dla mnie ewidentne.
Na koniec pozwolę sobie przypomnieć, jakie sądowe katusze przechodził Andrzej Lepper, którego „zdefiniowała” Gazeta Wyborcza, zanim on sam został skazany.
I przypomnę, że nie tak dawno, główna pokrzywdzona w sex-aferze, główny i wiarygodny świadek Aneta Krawczyk, została skazana wyrokiem sądu za udowodnione malwersacje finansowe w Samoobronie. Proces na którym skazano Leppera został utajniony pomimo protestów samego Leppera.
Nie oceniam całej tej sprawy w kategorii sprawiedliwej kary. Oceniam ją w kategoriach politycznych. Tu także odnoszę nieodparte wrażenie, że Leppera osądzono politycznie.
Napiszę więcej. Trzymanie ponad 2 lata za kratkami Łyżwińskiego, którego stan zdrowia ewidentnie zagrażał jego życiu też jest tematem na ciekawy artykuł. Tylko kto się odważy z dziennikarzy, by w tym temacie zamieszać ?
Wszak mamy tu sąd oraz politykę w tle. Na dodatek skazany jest naznaczony przez mainstream znakiem. Kciuk przecież już dawno skierowano w dół.
A zresztą, co tam Łyżwiński, zawsze może się jeszcze powiesić.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)