Przeczytałem notkę blogera Rozum i jestem pod sporym wrażeniem .
Zdumiewa mnie ta nowa narracja. Narracja, która jak mantra powtarza, że przyczyną wszystkich problemów współczesnego świata jest jakieś tam mityczne rozdawnictwo.
Zdumiewa mnie, że przyjęcie delikwenta na trzy dni do szpitala jest rozdawnictwem. Zdumiewa mnie, że zapomoga samorządowa w wysokości 50 zet dla wielodzietnej rodziny jest rozdawnictwem. Zdumiewa mnie wreszcie, jak Rozum martwi się o swoje akcje, zwalając swoje chwilowe niepowodzenie na owe rozdawnictwo.
Pisze Rozum: „lud woła więcej i więcej…”
Rozumiem, że Rozum to nie Lud. On nie woła, on się po prostu dziwi. On się martwi, że na Grand Derbi nie pojechał, bo zaniemógł.
Złe emocje to eufemizm socjalizmu, etatyzmu, interwencjonizmu, egoizmu związków zawodowych, rozdawnictwa, publicznej służby zdrowia i wszelakiego państwowego złodziejstwa.
Żeby takie zdanie skomentować, kolego Rozum, to trzeba by było być co najmniej Che Guewarą tylko na opak. Panu się po prostu wszystko pomieszało, tak samo jak ta giełda i Pana akcje, o które Pan się tak martwisz.
No ale może ten Guevara nie jest całkiem na opak, gdy dalej czytamy:
Macie złodziejaszki co chcieliście. Jak wytłumaczycie ludowi, że nie będzie cudzej krwawicy na bezstresowe bajanie na latających dywanach? Co temu ludowi obiecacie, jak nie będzie komu odbierać. Idzie kres zorganizowanego i usankcjonowanego złodziejstwa. Nadchodzi festiwal liberalizmu. Może rozpocznie się on po bankructwie Europy lub USA, ale zaprawdę powiadam Wam, że się ziści.
To ten fragment tekstu już po prostu dobija intelektualnie…
To zwykły bełkot socjal-neoliberalny.
To klasyczny efekt, który dotyka wyznawców neoliberalizmu, gdy świat wali im się na głowę. To swoiste zapętlenie, z którego nie widać racjonalnego ( ROZUMnego) wyjścia.
A Świat jest taki prosty.
W Polsce zawsze jedna pomarańcza powinna kosztować tyle, co dwa jabłka.
To takie proste, Rozumie.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)