Zebe Zebe
311
BLOG

Niby polemika z Igorem Janke

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 5

 

Daje Igor propozycję i nawet podpowiada PIS-owi, kogo w ewentualnych debatach powinien PIS wystawić. Równocześnie zwraca się z apelem o debaty, bo takie nam się należą.
Zapewne Igor Janke ma sporo racji, by nie powiedzieć, że ma zdecydowanie rację.
 
PIS zdecydował się  na coś, co na pierwszy rzut oka musi być medialnie źle odebrane. Tak też się stało i przez kolejne tygodnie usłyszymy po stokroć, że PIS się boi, że nie ma nic do powiedzenia, że wreszcie to i tamto…
Mnie się jednak nasuwa pewna analogia. Wszyscy pamiętamy jak to po 10 kwietnia 2010 roku prezes Kaczyński zamilkł. Z każdym dniem narastała w mediach coraz większa ciekawość. Kiedy prezes przemówi i co powie. Pamiętamy też, że to dla s24 Kaczyński udzielił pierwszego wywiadu po sławetnej ciszy.
 
Oglądając wczoraj program z red. Pochanke, której  gościem był m. in.  Ryszard Kalisz, zobaczyłem coś, czego się nie spodziewałem. Otóż zamiast jednoznacznego  ataku na PIS, dało się wyczuć w głosie prowadzącej brak jakiejkolwiek euforii. Nie było też jazdy po PIS-ie jak po starej szkapie.
Wydaje mi się, że odmowa debat stworzyła nową sytuację. Podobną do tej, która miała miejsce po wspomnianym 10 kwietnia.
 
PIS niewątpliwie nie jest samobójczą partią w całej swojej masie. Wydaje mi się, że im bliżej wyborów, im bardziej będziemy po debatach „czwórki”, tym ciekawość PIS-em będzie narastać.
Jeżeli w owych debatach PIS nie będzie odmieniany przez wszystkie możliwe przypadki, a tak to prawdopodobnie będzie, to staniemy się świadkami  nowej narracji. Narracji pozbawionej elementu strachu, którym tak chętnie partie „czwórki” się posługują. Myślę, że Platforma będzie chciała owe debaty wykorzystać w formie kija i marchewki. Dobrze to obrazuje wierszyk, który pozwolę sobie przytoczyć:
 
Chomik zbierając zboże do swej norki ganiał,
A obok dobry niedźwiedź chomika ochraniał.
Potem zżarł mu te plony, łapą wytarł mordę,
Wydymał biedne zwierze i przypiął mu order.
 
Tak to według mnie będzie wyglądało.
Tymczasem sprawa debat jest bardziej poważna niż normalny zjadacz chleba sobie wyobraża. Podstawowym tematem powinien być temat stanu  polskiej demokracji .
 
Jak to może być, że największa opozycyjna partia w Polsce nie ma przewodniczącego w żadnej komisji sejmowej. Jak to może być, że debata sejmowa stała się dwuminutową  farsą w formie zadawania pytań, czy też w najlepszym przypadku sprostowań. Jak to może być, że partia rządząca jest sędzią we własnej sprawie lub też „wspomaga” niejawnych koalicjantów w komisjach śledczych d.s. własnych w istocie. Jak to może być, że od 4 dni trwa medialna krucjata przeciw posłowi Hoffmanowi, który odważył się w sposób rubaszny skrytykować obrażający inteligencję normalnego człowieka klip partii współrządzącej.
 
Ano tak to może być. I tak to by było Panie Igorze Janke w tych debatach, gdyby uczestniczył w nich PIS.
Sytuacja wytworzyła się jednak nowa. Zainteresowanie PIS-em nie osłabnie. To jednak od PIS-u będzie zależało, jaki ruch ostatecznie wykona. Czasu jest sporo.
 
Im dalej jednak przesuną się wskazówki zegara, to czy komuś się to podoba, czy też nie, PIS i tak stanie do decydującej walki jako największa realna siła , która może pokrzyżować plany Platformie.
Ostatnie słowo będzie należało do PIS.
Inną sprawą już jest, jak to PIS rozegra.
 
Dercydującego starcia w debacie Tusk - Kaczyński nie wykluczam.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka