Zebe Zebe
869
BLOG

O co więc biega, Panie Premierze ?

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 4

 

Bez większego echa przeszło odrzucenie w sejmowej komisji nadzwyczajnej  w dniu 30 sierpnia  wszystkich poprawek Platformy Obywatelskiej do projektu zmian w Konstytucji . Projekt, który powstał na podstawie propozycji prezydenta oraz projektu autorstwa posłów PiS zakłada m.in. wpisanie do niej nowego rozdziału Xa regulującego kwestie członkostwa Polski w UE.
 
Zgłoszone przez PO poprawki dotyczyły m.in. obniżenia progu przy podejmowaniu przez Senat decyzji o przekazywaniu organizacjom międzynarodowym oraz UE kompetencji organów władzy państwowej w niektórych sprawach. W sprawozdaniu komisji większość ta wynosi 2/3 w Sejmie i w Senacie, a PO chciała, by w Senacie wymagana była tylko większość bezwzględna. PO chciała także wykreślenia z projektu klauzuli „limitującej”, która określa warunki członkostwa Polski w UE.
 
Poprawki Platformy burzyły kompromis, który w tej sprawie osiągnięto w Sejmie. Dziwi więc nagła zmiana decyzji PO. Logicznym wytłumaczeniem może być więc tylko nacisk ze strony Brukseli lub też chęć Donalda Tuska do przypodobania się kolejny raz obecnie rządzącym tak  eurokratom pod sterami  Merkel i Sarkozy’ego.
 
Za odrzuceniem poprawek byli posłowie PiS, PSL, SLD, a także szef komisji Jarosław Gowin i inny poseł Platformy  Jacek Tomczak.
Poprawki poparli posłowie PO, m.in. Andrzej Halicki, Witold Pahl, Grzegorz Karpiński, Joanna Fabisiak i Michał Szczerba. Szczerba przedstawiał poprawki podczas debaty sejmowej, chociaż  ich autorem był szef klubu PO  Tomasz Tomczykiewicz, który tłumaczył, że został zobligowany do ich złożenia.
 
Na początku sierpnia odbył się szczyt gospodarczy w Brukseli. Na owym szczycie, na który nie zaproszono Polski ( pomimo pełnionej przez nas prezydencji), oprócz przyjęcia trzyletniego pakietu pomocy dla Grecji, zdecydowano też m.in. o reformie Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej ( EFSF), z którego ratowane już były Portugalia i Irlandia. Zgodnie z reformą EFSF będzie mógł kupować na rynku wtórnym obligacje zadłużonych państw, co robił dotychczas jedynie Europejski Bank Centralny.
Takie rozwiązanie muszą jednak zaaprobować parlamenty narodowe państw strefy euro. Sam fakt zaakceptowania tego rozwiązania przez parlamenty państw strefy nie podoba się jednak Niemcom, gdyż obawiają się, że nie będzie w tej kwestii jedności.
 
Cztery  dni temu  niemiecki Trybunał Konstytucyjny uznał, że pierwsza pożyczka dla Grecji była zgodna z niemiecką konstytucją, wskazał jednak, że każda kolejna musi znaleźć akceptację niemieckiego parlamentu. To burzy niemiecki plan, by to w Brukseli zapadały decyzje. Tak więc pozostało walczyć o to, by zminimalizować bariery konstytucyjne ( wymagana ilość głosów)  w celu wprowadzenia w życie ustaleń Merkel – Sarkozy.
 
Polska nie jest w strefie euro. Tym bardziej dziwi więc postawa Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej.
Wychodzi na to, że Donald Tusk wykona każde polecenie Brukseli via Bonn lub Paryż. Tego nie da się po prostu inaczej wytłumaczyć.
Jaki w tym nasz interes ?
Idę o zakład, że w samej Platformie nie wiedzą, może poza Tuskiem, Lewandowskim i paru innymi.
O co więc biega, Panie Premierze ?
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka