W miniony piątek przebywał w Rybniku Jarosław Kaczyński. Briefing prasowy odbył się w aptece Edwarda Kaszy, w dzielnicy Nowiny. To jedna z niewielu aptek, gdzie właściciel stworzył miejsca pracy dla osób niepełnosprawnych.
Po spotkaniu na Kaczyńskiego czekała grupa sympatyków RAŚ. „Raś-iowcy” właśnie co zakończyli swój kolejny przemarsz w Rybniku.
( w środku Paweł Polok, syn nieżyjącego już od paru lat aktora Józefa Poloka, znanego z roli w serialu Święta Wojna)
(Jerzy Gorzelik - szef RAŚ)
Wymieniono uprzejmości i pozdrowienia. Jarosław Kaczyński skomentował to tak: Obyło się bez incydentów. To dobrze, że nie jest tutaj kontynuowana tradycja brutalizacji życia publicznego. Różnica poglądów między nami pozostaje. Jestem głęboko przekonany, że pomysł, że Ślązacy to nie Polacy, jest sztuczny, wymyślony. Ja się tu z RAŚ nie pogodzę. Śląsk i Ślązacy to bardzo ważna część Polski i polskości.
Tymczasem Joanna Kluzik-Rostkowska, jedynka na rybnickiej liście PO, chciała odwiedzić kopalnię Budryk ( Ornontowice). Nie została jednak wpuszczona. Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski odręcznym pismem odpowiedział sztabowi wyborczemu posłanki, że „kopalnia jest przedsiębiorstwem górniczym realizującym zadania związane z wydobyciem kopalin, gdzie obowiązują rygory dotyczące przebywania i poruszania się po terenie zakładu górniczego”. Prezes JSW przekazał swoje stanowisko do wiadomości dyrektorów wszystkich kopalń spółki. A Kluzik-Rostkowskiej zaproponował... wizytę w zabytkowej i nieczynnej kopalni... Guido w Zabrzu, która „jest najbliższym udostępnianym publicznie zakładem górniczym”.
Na terenie Rybnika są dwie czynne kopalnie: Chwałowice i Jankowice, wchodzące w skład Kompanii Węglowej z siedzibą w Katowicach. Dziwne, że Pani Joanna nie zabiegała o wizytę w tych kopalniach.
Swoją drogą, to do dziś Kluzik-Rostkowska nie spotkała się z rybnickimi strukturami PO. Próżno też szukać w Rybniku jej plakatów wyborczych.
Może po niedzieli wystrzeli jak petarda ?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)