Zebe Zebe
937
BLOG

Czyj jest ten PIS ?

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 30

 

Jestem sympatykiem PIS od czasów Porozumienia Centrum oraz ich wiernym wyborcą. Człowiek w wieku dojrzałym rzadko zmienia poglądy oraz swoje preferencje. Tak to już jest. Ja nalezę właśnie do takiej grupy ludzi. Chcę by PiS wygrywał. Niestety, przyszła kolejna porażka. Ta ostatnia porażka wyborcza jest dla mnie wyjątkowo rozczarowująca, bo była to porażka poprzedzona woltą późniejszych PJN-owców oraz jak zawsze niefortunnymi wypowiedziami Kaczyńskiego, które zaczynały  coraz bardziej irytować. Do tego doszła jeszcze odmowa uczestnictwa w debacie z głównym oponentem, co było zapewne dla wielu sympatyków PIS, jak i mnie osobiście, irytujące.
 
Dziś PIS pozbywa się ze swoich szeregów wiceprezesa oraz dwóch innych europosłów. Może i nastąpi odwołanie się wykluczonych. Nie wiem.
To zresztą  nie ma już większego znaczenia. Fakt stał się ciałem, czyli partia górą.
Nie jestem fanatykiem „ziobrystów” tak samo jak nie jestem fanatykiem Jarosława Kaczyńskiego, czy też innych postaci PIS-u. Jestem zwykłym zrzędą, który zawsze szuka dziury w całym. Z PIS-em mi było po prostu „po drodze”, bo było nie było, jakoś  tam przez te lata przeszłe, prezentowano mój ogląd Polski i świata. Zapewne PIS pod dowództwem Jarosława Kaczyńskiego będzie dalej niewzruszenie stał na zdeklarowanych pozycjach, ale dziś, to już przynajmniej jak dla mnie, o dużo za mało.
 
Wykluczenie „ziobrystów” i okoliczności całego tego zdarzenia są dla mnie albo pomyłką freudowską, albo w najlepszym razie kafkowska farsą. Jak by nie patrzeć, postrzegam to w wymiarze jakiejś psychodelicznej fanaberii. Tragicznej w skutkach fanaberii, której postrzeganie można ująć w formie klasycznej groteski. Tylko, że jest jeszcze cos takiego jak ‘powaga sytuacji”.
 
Czyj jest więc ten PIS ?
 
Jarosława Kaczyńskiego, Ziobry, Hoffmana, nieżyjącego Lecha Kaczyńskiego ?
A może ten PIS jest nasz, zdeklarowanych wyborców ?
 
Przecież to my stoimy za tymi niespełna trzydziestoma procentami. Dziś przed nami kolejna próba. Można nad tym wszystkim przejść do porządku dziennego i powiedzieć, że tak naprawdę nic się nie stało. Można.
Tylko jak odpowiedzieć młodemu człowiekowi, który głosował na PIS i  dziś mi dzwoni:
 
Tato, o co w tym wszystkim chodzi ?
 
Czy miałem mu powiedzieć, że … nie wiem ?
Nic mi do głowy nie przyszło… więc powiedziałem, że nie wiem.
Rozumiem tych młodych, którzy zagłosowali na PIS. Oni mieli swoje oczekiwania. Utożsamiali się ze swoim pokoleniem.
 
Aniołki, Ziobro…
 
Jak im wytłumaczyć, że ani nie Aniołki, ani nie Ziobro ?
Za cztery lata dojdą cztery nowe roczniki wyborców o których trzeba będzie zawalczyć.
 
Jarosław Kaczyński z Hofmanem pod rękę i w asyście sędziego  Karskiego będą zwyczajnie sztywniakami, których przekazu już nikt nie będzie w stanie zrozumieć.
Przekaz będzie czytelny dla starozakonnych, takich jak ja i spore grono mi podobnych idiotów.
 
Oni będą szukać młodych, rzutkich, przebojowych. W PIS-ie ich z pewnością nie znajdą.
Jak przystało na zardzewiałego sympatyka, mam czas… poczekam.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka