Dziś już dla nikogo nie powinno być tajemnicą, że projekt euro strefy od samego początku był projektem politycznym. Wspólna waluta miała za zadanie głównie zaspokojenie politycznych ambicji tak Niemiec, jak i Francji.
Najlepiej widać to na przykładzie Grecji, bo Grecja jako pierwsza wykazała utopijność zastosowanych rozwiązań. Nie będę się rozwodził nad paradoksami strefy euro, bo sporo już na ten temat napisano. Zajmę się aspektem czysto politycznym.
Znamiennym jest, że „dobrych rad” udzielają Grecji głównie Merkel i Sarkozy. Ostatnio nawet minister finansów Niemiec stawia żądania pod adresem Greków.
Doszło wręcz do sytuacji kuriozalnej, bo jak przyznał Oli Rehn, komisarz unijny – to Komisja Europejska uzgadnia z dwoma czołowymi partiami greckimi termin przyspieszonych wyborów.
Rozumiecie ?
KE uzgadnia z partiami, a nie z greckim rządem lub parlamentem !
Żeby tego było mało, KE zażądała gwarancji , że pakiet unijny ma być przyjęty przez Greków jeszcze przed wyborami.
I to znowu nie koniec. Komisja Europejska zażądała pięciu podpisów pod akceptacją pakietu pomocowego.
Według anonimowego, wysokiego rangą członka greckiego rządu, dokument ten będzie sygnowało pięciu przedstawicieli obecnych i nowych władz.
UE chce, by zobowiązanie to podpisali - oprócz Papandreu i Samarasa - również szef greckiego banku centralnego Jeorjos Prowopulos, a także nowy premier i minister finansów.
Przywódca opozycyjnej Nowej Demokracji Antonis Samaras zobowiązał się do przestrzegania uzgodnień dotyczących drugiego pakietu ratunkowego dla Grecji przyjętego przez eurogrupę, ale ogłosił, że nie uczyni tego na piśmie.
Istnieje godność narodu. Wielokrotnie mówiłem, że wdrożenie (nowego plany europejskiego) stało się "nieuniknione", by ratować ratowania grecką gospodarkę oraz euro. Nie pozwolę nikomu siać wątpliwości w sprawie tej deklaracji – powiedział.
Po tym oświadczeniu lidera opozycji do gry wrócił Papandreu, który, wydawało się , że został spisany przez eurokratów na straty.
Skład tymczasowego rządu Grecji zostanie ogłoszony dziś po południu. Premier Papandreu około godziny 11 ma spotkać się z prezydentem Grecji Karolosem Papuliasem. Następnie weźmie udział w spotkaniu przywódców greckich ugrupowań parlamentarnych. Po tym posiedzeniu ogłoszony zostanie skład nowego gabinetu.
Czy Grecy są w stanie wybrać nowego „starego” premiera ponownie ?
Agencje informacyjne sugerują, że jest to możliwe. Osobiście sądzę, że gdyby tak się stało, to nie byłby to wybór samych Greków.
Wszak chodzi o projekt euro, a nie o Grecję.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)