Zebe Zebe
2436
BLOG

Konformizm Radka Sikorskiego

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 33

Zamieszanie wokół "prawdy" związanej z pakietem klimatycznym wykazało wprost niewyobrażalna butę polityków Platformy Obywatelskiej. Wypowiedzi posła Olszewskiego czy też Kidawy-Błonskiej powinny przejść do księgi rekordów w tej kategorii. Osobnym zaś tematem jest postawa Radosława Sikorskiego. Ten człowiek jest w stanie posunąć się do wszystkiego, by pozostać nad powierzchnią wody.

Wydawałoby się, że okres polskiej transformacji ustrojowej został opisany tak ze strony jej zwolenników, obrońców i krytyków w sposób w miarę dokładny. Tym niemniej tak, jak zajęto się po roku 1990 wyjaśnianiem białych plam z naszej PRL-owskiej przeszłości, tak też próbowano pewne wstydliwe fakty okresu transformacji ukryć. Zabiegali o to konkretni ludzie oraz konkretne środowiska.

Nie napiszę niczego odkrywczego, ale odnoszę wrażenie, że tak jak próbowano rozliczać nieudolnie, a może świadomie nieporadnie PRL, tak samo ale dużo „staranniej” – sprawiając wrażenie rzetelności - postarano się o zamknięcie raz na zawsze pewnych wątków i tematów. I tak od sprawy FOZZ, poprzez prezydenturę Wałęsy, kulisy upadku rządu Olszewskiego, powstanie postpezetpeerowskiej lewicy, aż po życiorysy postaci, które do dziś sprawują kluczowe funkcje nie tylko w biznesie, nauce, ale  także pełniące od szeregu lat ważne funkcje polityczne w państwie.
Postacią, która  niezmiennie intryguje od ponad dwudziestu lat jest Radosław Sikorski. Nie ma w Polsce czynnego polityka, którego życiorys byłby bardziej dostępny  niż obecnego ministra spraw zagranicznych. Zastanawiającym jak na polskie warunki może być jedynie fakt, że tak naprawdę nikt do końca nie zweryfikował tego, co sam Sikorski o sobie napisał, a napisał w swoich kilku książkach, z których „Strefa Zdekomunizowana” (2007 , obszerny wywiad przeprowadzony przez Łukasza Warzechę ) dostarcza najwięcej informacji w temacie wspomnianego życiorysu obecnego ministra.
Z  tego co mówi Sikorski wynika, że cała jego dotychczasowa kariera była wynikiem niespotykanego splotu zdarzeń, czasami przypadku, a już na pewno pewnej dozy szczęścia. Jak na zwykłego śmiertelnika to bardzo dużo. Dziś Radosław Sikorski jest  de facto trzecią osobą w polskiej polityce po Donaldzie Tusku i prezydencie Komorowskim. Jest też drugą osobą w rządzie obok ministra Rostowskiego. To zastanawiające jak człowiek, który nie miał żadnej przeszłości opozycyjnej potrafił tak długo utrzymać się na kluczowych miejscach w polskiej polityce. Wydawać by się mogło, że po epizodzie w rządzie Olszewskiego, jego kariera zostanie zastopowana. Tak to nawet początkowo wyglądało. Tymczasem dzisiejszy minister spraw zagranicznych znów wypłynął na polityczne wody  w czym dopomógł mu Bronisław Geremek upychając go w rządzie Buzka w randze wiceministra, a także  PIS wystawiając jego osobę  na listę wyborczą do parlamentu, powierzając mu po wygranych wyborach stanowisko ministra obrony narodowej.
Ciekawe są też zdarzenia związane z dymisją Sikorskiego z tego stanowiska. Do dziś nie wiadomo  jakie zastrzeżenia do Sikorskiego miał prezydent Kaczyński, kontestując mianowanie Sikorskiego na stanowisko ministra spraw zagranicznych w rządzie PO. Ciekawym byłoby też dowiedzieć się ile determinacji było w działaniach Donalda Tuska, by oprócz ministra zrobić Sikorskiego wiceprzewodniczącym PO, co już samo w sobie jest wprost niewyobrażalne w strukturach każdej partii w Polsce. No i wreszcie start Sikorskiego w wewnętrznych wyborach na kandydata PO  w wyborach prezydenckich. To dalszy ciąg splotów okoliczności niezwykle sprzyjających Sikorskiemu.
Analizując jednak to co Sikorski pisze o sobie oraz obserwując jego zachowania jako ministra i członka PO, można śmiało napisać, iż jego impulsem i sposobem działania jest zwykły, przyziemny konformizm. Tak jak jego działania związane z pobytem w Anglii, tak jak i działania późniejsze, zawsze były nacechowane konformizmem, co pozwala wątpić w szczery, deklarowany przez niego patriotyzm . Począwszy od jego starań o status uchodźcy politycznego, poprzez starania  o obywatelstwo brytyjskie, poprzez jego zmianę poglądów w zależności od tego z kim aktualnie „trzymał”. Parkinson w swojej książce „Jak zrobić karierę” pisze prześmiewczo, że jednym z warunków koniecznych jest „dobrze się ożenić”, co i w wypadku naszego bohatera wydaje się potwierdzać  tę regułę. Warto też nadmienić, że Sikorski zrzekł się obywatelstwa brytyjskiego – jak sam mówi – na prośbę prezydenta Kaczyńskiego. Nie ukrywa też z tego powodu dyskomfortu jaki w związku z tym przeżył.Z jego punktu widzenia można to oceniać jako czynnik, który nie pomoże mu w potencjalnej, dalszej karierze międzynarodowej.
Były doradca prezydenta Putina Siergiej Markow na stronach serwisu internetowego "Przegląd militarno-polityczny", napisał parę tygodni temu, że  "odpychająca postać" Sikorskiego "do dnia dzisiejszego przyciąga uwagę zarówno polskiego społeczeństwa, jak również międzynarodowej elity politycznej". Jak zaznaczył , "nawet zwolennicy partii Sikorskiego  wskazują, że polska dyplomacja w jego wykonaniu jest kompletną katastrofą, a sam minister jest oderwany od rzeczywistości".  Markow postawił Sikorskiemu jednak poważniejszy zarzut pisząc - "Koniecznie należy przypomnieć jego podróż do Afganistanu w 1986 r., w samym środku wojny miejscowych mudżahedinów przeciwko wojskom rosyjskim. Oficjalnie podczas tej wycieczki Radek był niezależnym dziennikarzem, reprezentującym wiele brytyjskich mediów. W rzeczywistości, od 1984 r., był on agentem brytyjskiego wywiadu MI-6 i wykorzystywał »przykrycie« dziennikarza dla wypełnienia odpowiednich zadań służb wywiadowczych w Afganistanie" . Zarzucił także Sikorskiemu związki z Al-Kaidą.
Patrząc na życiorys Sikorskiego można faktycznie odnieść wrażenie, że urodził się w czepku. Takie życiorysy służby różnych krajów nie raz tworzyły przecież dla swoich agentów. Rosjanie mogą więc mieć podejrzenia co do osoby Sikorskiego. Tymczasem sam Sikorski i jego ministerstwo nie odniosło się oficjalnie do rosyjskich rewelacji.
Dziś wydaje się, że przed Sikorskim pozostała już tylko kariera międzynarodowa. Trudno przypuszczać, że w polskiej polityce osiągnie coś więcej. Tak więc musi już dziś zabiegać o przyszłe stanowisko. Mogłoby się wydawać, że do tego, by osiągnąć swój cel potrzebny mu jest Donald Tusk i Platforma Obywatelska. Osobiście nie mam jednak złudzeń, że ludzie pokroju Sikorskiego skorzystają z każdej okazji do osiągnięcia osobistych korzyści. Dopóki PO wyraźnie  nie tonie, a Tusk stawia na Sikorskiego, ten ostatni będzie lojalny.
Ostatni rozdział „Strefy zdekomunizowanej” nie został jeszcze napisany. Nie napisze go Robert Warzecha.

 

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka