Zebe Zebe
4555
BLOG

Mordor kontratakuje w Elblągu

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 86

Słynne prawo Murphy’ego mówi, że „jeżeli coś ma się wydarzyć, to wydarzy się na pewno”. Dla odmiany można by przytoczyć swojskie powiedzonko, że „nieszczęścia chodzą parami” lub bardziej optymistyczne „ do trzech razy sztuka”. Oczywiście ktoś , kto budowałby swoją przyszłość, karierę lub proponowałby powyższą filozofię innym, zostałby uznany co najmniej za osobę mało wiarygodną lub przewrażliwioną w sposób mało akceptowalny dla pozostałych. Ostatecznie stałby się w ogólnej opinii nieudacznikiem, bo nieudacznikiem jest ktoś, komu tak naprawdę, finalnie nic się nie udaje.
 
W minioną  sobotę Donald Tusk powiedział w Chorzowie – „Jesteśmy tu także po to, żeby spojrzeć prosto w oczy tym, którzy mają  do nas  pretensje”. Te słowa padły z chorzowskiego „Kapelusza”, który został zamieniony w twierdzę poprzez odgrodzenie go od reszty świata płotem częściowo zakrytym  czarną folią. Reszty dopełnili ochroniarze strzegący dostępu do obiektu oraz siły policyjne, nie do końca dyskretnie ukryte w zaroślach okalających rzeczony  obiekt. W takich to okolicznościach premier „chce spoglądać prosto w oczy”.  No więc jeżeli już ma się coś wydarzyć, to właśnie się wydarzyło.
 
Jako, że nieszczęścia chodzą parami, to wystarczyło poczekać cztery dni, by dowiedzieć się, że notowania partii Tuska osiągnęły rekordowy poziom 26 %. To zaś pozwoliło liderowi SLD, Leszkowi Millerowi mieć nadzieję, zgodnie z powiedzonkiem, że „do trzech razy sztuka” i zacząć  snuć nader optymistyczne wizje. Na czasie stanęło więc pytanie, kiedy Miller przegoni Tuska. Myślę, że powinni się tym zająć na poważnie w pierwszej kolejności bookmacherzy. Sugerowałbym dwa zakłady – „kiedy  Partii Obywatelskiej spadnie poniżej dwudziestu” oraz „kiedy Miller przegoni Tuska”.
 
Co prawda kula śniegowa ruszyła w tempie do kwadratu, ale to nie znaczy, że na twarzach opozycji powinien zagościć szeroki uśmiech.  Przestrzegałbym też przed szyderczym śmiechem, bo co prawda kolejne przysłowie mówi, ze „śmiech to zdrowie”, ale skądinąd wiemy, że zdrowie trzeba oszczędzać, więc śmiać się trzeba krótko, a najlepiej wcale.
Smutni panowie z „chorzowskiego Mordoru” właśnie co w czwartek przenieśli się do Elbląga. I znowu warto posilić się powiedzonkiem – „nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka”. Czy „taśmy prawdy” zatrzymają  odwrót Platformy  w kolejnym mieście ?
 
Sprawy zaszły jednak za daleko. To co dotychczas działało, obecnie przestaje funkcjonować. Pomysłów na ofensywę brak. Kogóż dziś interesują wirtualne, unijne pieniądze, które Tusk chce rozdzielać na lewo i prawo. To już nie działa. Kieszenie puste, pracy brak. Jak kraj rozkopany przed  Euro 2012 pozostał, tak i dziś jest rozbabrany. Nie ma komu skończyć, nie ma komu zapłacić. Cud nad Wisłą !
Powiadam Wam…
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (86)

Inne tematy w dziale Polityka