Zebe Zebe
1083
BLOG

Polska na sterydach

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 24

 

Tegoroczne forum ekonomiczne w Krynicy jest dobrym pretekstem  do przyjrzenia się  sytuacji finansowo – gospodarczej  w jakiej znalazła się Polska . Warto  też spojrzeć na to, co się u nas dzieje z szerszej perspektywy.
Dla nikogo nie jest tajemnicą, że sposób prowadzenia polityki oraz zastosowane w Polsce rozwiązania są ściśle zdeterminowane wytycznymi, które rząd Donalda Tuska otrzymuje z Brukseli. Można by napisać, że uzyskane środki unijne wymuszają  takie, a nie inne działania polskiego rządu.
 
Tak jednak nie jest do końca. Problem polega na tym, ze Bruksela aplikuje wszystkim krajom Unii te same recepty na poprawę sytuacji gospodarczo- ekonomicznej. W tym też  założeniu tkwi pewien  „błąd logiczny”. Nie wszystkie kraje Unii Europejskiej, a w tym strefy „euro”,  zostały dotknięte kryzysem w ten sam sposób i w tych samych rozmiarach. Już chociażby to świadczy o tym, że nie można stosować tej samej, uniwersalnej  recepty dla wszystkich. Polityce Brukseli, a konkretnie Barroso i Schultza,  sprzeciwiły się trzy największe gospodarki unijne – Niemcy, Wielka Brytania i Francja.
Nie tak dawno temu Londyn odmówił respektowania unijnych wytycznych dotyczących banków, Paryż pozostaje głuchy na nawoływanie Brukseli do obniżania deficytu budżetowego, a Angela Merkel niespełna przed tygodniem powiedziała, że przyjęcie Grecji do strefy „euro” było błędem.
 
Wyraźnie widać, że to co zaproponowano, a w zasadzie wymuszono na  krajach  południa, nie jest do przyjęcia przez bogatsze  kraje północy.  Bruksela z jednej strony chciałaby, aby nieustannie  zwiększać  jej budżet, ale z drugiej strony wymaga od krajów członkowskich dokonania radykalnych cięć wydatków, co sprowadza się praktycznie do ograniczania inwestycji i wzrostu bezrobocia.
 
W skrajnym przypadku, jakim jest dziś Grecja, to słynna „Trojka” podejmuje kluczowe decyzje . Przedwczoraj Trojka” (KE-EBC-MW) odrzuciła tam  plan rządu zmierzający do restrukturyzacji zakładów zbrojeniowych, gdyż uznała, że jest on „nierealistyczny, niedobry i nieskuteczny”. Chce więc bardziej radykalnych rozwiązań dla tych deficytowych i ogromnie zadłużonych firm, takich jak ogłoszenie upadłości i zwolnienie pracowników bez wypłaty odszkodowań.
 
Komisja Europejska  zaleciła Francji, aby ta zreformowała swój system emerytalny, Belgii, by obniżyła wydatki, Słowenii, by uzdrowiła swoje banki, a Hiszpanii, by robiła to wszystko naraz. Gdzieś w tych wszystkich zaleceniach jest i Polska.
Tylko, że Polska przyjmuje te wszystkie „zalecenia”, uwagi , pomysły bezkrytycznie. Przykładem może być „Pakt Fiskalny”, którego nie musieliśmy podpisywać, gdyż  nawet jakiejś specjalnej presji ze strony Brukseli nie było.  Polska przypomina dziś pacjenta, któremu zaaplikowano sterydy.
Oznacza to, że kraj, który w minionej unijnej  perspektywie budżetowej  otrzymał największe środki finansowe, właśnie co notuje gospodarczą stagnację, nazywaną recesją.  
To wprost niewyobrażalne, jak w tej niezwykle korzystnej sytuacji mogło dojść do tak fatalnych wyników gospodarczych, gdzie wzrost  nie przekroczy w tym roku 2%.
 
Nie powinno więc dziwić „magiczne” podejście do gospodarki premiera Tuska, który tak nam próbuje tłumaczyć  brak wpływów do budżetu – ludzie się wystraszyli kryzysu ( którego nie ma) i dlatego mniej kupują.  A może i sam premier bierze sterydy ?
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka