02.02.2011 03:02
Czy będą strajki szkół wyższych?
Polecam poniższe sprawozdanie z konferencji prasowej przedstawicieli Solidarności kilku warszawskich szkół wyższych.
Podany jest tu przykład sytuacji młodego naukowaca - asystenta. Ktoś mógłby powiedzieć - co tam mnie obchodzi jeden asystent, dopiero co całe stocznie padły, więcej ludzi traciło pracę.
Zgoda. Racja. O to właśnie chodzi.
Były stocznie, służba zdrowia (po drodze jeszcze wojsko, systemy bezpieczeństwa energetycznego, komunikacji), edukacja szkolna, teraz kolej na naukę i edukację akademicką. Rzecz idzie o stosunek władzy do szkolnictwa wyższego i o planowaną akcję całkowitego paraliżu systemu, a następnie jego rozmontowanie.
Jak ktoś powiedział, i co cytowane jest tu w jednej z wypowiedzi, proces edukacji to nie jest produkcja guzików.
Tu nie można co chwila wprowadzać innego wzoru, materiału, modelu. To proces długotrwały i z tego powodu musi opierać się na podstawach stabilnych, uformowanych i utrwalonych długoletnim doświadczeniem.
To naprawdę nie może być poletko zabaw rozkosznych pań ministerek, którym roją się co chwila nowe pomysły.
Jeśli nie będzie się kształcić młodych kadr o wysokim poziomie (nie takich bubków, o jakim napisałam poprzednio), jeśli młodzi -ci najzdolniejsi - uciekać będą z ośrodków naukowych, nie będzie w przyszłości kadr kształcących następne pokolenia. Pokolenia nie tylko badaczy. Także nauczycieli szkół podstawowych, także inżynierów.
To kolejny dowód zamachu obecnej władzy na Polskę.
-"Niesforne Dziecię Gutenberga".
P.S. tekst zgodny z orginałem :)
Ciekawy świata i życzliwy ludziom, ale nie pozbawiony szczypty złośliwości niezbędnej do przeżycia.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Technologie