na zdjęciu: pracowniczka warsztatu samochodowego, zdjęcie ilustracyjne. fot. CC0
na zdjęciu: pracowniczka warsztatu samochodowego, zdjęcie ilustracyjne. fot. CC0

Obiecujące perspektywy dla rynku motoryzacyjnego. 2026 może zaskoczyć

Redakcja Redakcja Motoryzacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 16
Polski rynek motoryzacyjny właśnie pobił historyczny rekord sprzedaży, a prognozy na 2026 rok zapowiadają dalszy wzrost rejestracji, presję cenową i wyraźne zmiany po stronie popytu. Eksperci mówią wprost: nowe auta mogą być łatwiej dostępne niż kiedykolwiek wcześniej.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego rok 2025 okazał się rekordowy dla rynku samochodowego w Polsce i jakie liczby stoją za tym wynikiem
  • jakie prognozy na 2026 rok formułują eksperci i czy możliwe jest przekroczenie poziomu 700 tys. rejestracji
  • w jaki sposób chińskie marki wpływają na ceny, strukturę popytu oraz decyzje zakupowe klientów indywidualnych i flotowych
  • czy w 2026 roku nowe samochody faktycznie stanieją i jak obniżki stóp procentowych przełożą się na raty leasingu i kredytu

Rekordowy 2025 rok i perspektywa 700 tys. rejestracji

W 2025 roku przebiliśmy historyczny rekord z 1999 r. wynoszący 640 tys. zarejestrowanych aut. Skumulowany wynik za 12 miesięcy 2025 r. to 667,6 tys. pojazdów osobowych i dostawczych do 3,5 t, o 8 proc. więcej niż w 2024 r. – wynika z danych IBRM Samar.

– Uważam, że rynek nie będzie miał problemów z zachowaniem w 2026 r. dynamiki wzrostu zbliżonej do ubiegłorocznej, tj. 6–8 proc., co oznaczałoby przebicie poziomu 700 tys. rejestracji, a być może dojście do ok. 720 tys. sprzedanych aut. Początek roku może jednak przynieść pewne odreagowanie po przyspieszonych decyzjach zakupu auta w listopadzie i grudniu w celu zachowania prawa do wyższych odliczeń podatkowych – ocenia Bartosz Chojnacki, wiceprezes Superauto.pl.

Chińskie marki zmieniają strukturę popytu

Taki scenariusz jest realny, biorąc pod uwagę rosnącą ofertę atrakcyjnych cenowo marek chińskich. Powodują one wzrost zainteresowania nowymi autami wśród osób prywatnych, które do tej pory kupowały wyłącznie samochody używane, a dziś mogą sobie pozwolić na przejście na rynek nowych pojazdów.

Widać to po danych dotyczących importu aut używanych. W listopadzie skurczył się on o 10 proc., czyli o niemal 8 tys. samochodów. Utrzymanie tego poziomu oznaczałoby ubytek importu o ponad 90 tys. aut rocznie, które mogą zamienić się w popyt na nowe pojazdy w 2026 r. W praktyce potencjał ten może być nawet dwukrotnie większy, ponieważ spadek importu prawdopodobnie będzie się pogłębiał.


Floty też sięgną po auta z Chin

W 2026 r. stopniowo będzie się również pojawiał popyt na chińskie auta ze strony flot samochodowych, dotąd silnie zdominowanych i powiązanych wieloletnimi kontraktami z importerami tradycyjnych marek. Zmiana ta ma być efektem coraz bogatszej oferty modelowej, rozbudowy zaplecza serwisowego oraz konkurencyjnych cen, które pozwalają zaliczyć większą część wydatków związanych z autem do kosztów uzyskania przychodów.

– W 2026 r. utrzyma się silna presja cenowa, będą kontynuowane obniżki stóp procentowych, w efekcie czego raty za samochód zanotują dalszy spadek. W warunkach stabilnej sytuacji gospodarczej będzie to ułatwiało podejmowanie decyzji zakupowych zarówno firmom, jak i konsumentom. W tym roku zobaczymy wiele premier, zwłaszcza marek chińskich, co zwiększy liczbę dostępnych modeli o 20–30 proc. W ubiegłym roku problemem była jeszcze ich ograniczona dostępność, często wydłużająca czas oczekiwania do kilku miesięcy – ocenia Bartosz Chojnacki.


Spadek cen i tańsze finansowanie w 2026 roku

Auta chińskie są postrzegane jako bardziej nowoczesne, jednak w segmencie spalinowym, który odpowiada za ok. 90 proc. rynku, nie wynika to z unikalnych technologii niedostępnych dla producentów z Europy, Korei, Japonii czy USA. Kluczowe znaczenie ma bogate wyposażenie standardowe, dostępne bez dopłat, co realnie poprawia odbiór tych samochodów przez klientów.

Rok 2025 przyniósł wyhamowanie wzrostów cen katalogowych oraz pogłębienie różnic między oficjalnymi cennikami importerów – rosnącymi o 1–2 proc. – a cenami transakcyjnymi, obniżanymi dzięki średnio kilkunastoprocentowym rabatom.

– Spodziewam się, że rok 2026 będzie rokiem spadku cen transakcyjnych o 5–7 proc. względem 2025 r. Może to nastąpić poprzez korektę cenników do poziomów z lat 2021–2022 albo przez politykę wysokich rabatów i doposażania aut w standardzie. Presja ze strony chińskich producentów sprawia, że utrzymanie obecnych stawek przez innych producentów nie będzie możliwe – ocenia wiceprezes Superauto.pl.


Siedem obniżek stóp procentowych w obecnym cyklu doprowadziło już do spadku hipotetycznej raty leasingu auta o wartości 150 tys. zł netto o 140 zł netto. Po uwzględnieniu spadku cen, wynikającego z presji konkurencyjnej, łączna obniżka raty może sięgnąć niemal 530 zł netto.

– Jeśli dojdą jeszcze dwie obniżki stóp po 0,25 pkt proc. w 2026 r., łączna oszczędność względem punktu wyjścia sięgnie około 25 proc. To silny impuls zakupowy także dla osób, które dotąd uznawały nowe auto za poza swoim zasięgiem – podsumowuje Bartosz Chojnacki.

na zdjęciu: na zdjęciu: pracowniczka warsztatu samochodowego podczas serwisu. zdjęcie ilustracyjne. fot. CC0

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj16 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Technologie