"[...] W lipcu 1945 r. jednostki NKWD przeprowadziły na terenie Puszczy Augustowskiej masowe aresztowania podejrzanych o przynależność do Armii Krajowej. W czasie obławy - jak nazywają miejscowi - zatrzymano tysiące. Kilkaset osób zniknęło bez śladu.
- Nie wiemy, gdzie się pomodlić. Gdzie zapalić świeczkę za ojca, za męża, za brata? - pytają mieszkańcy Gib, Płaskiej, Balinki, Mikaszówki i dziesiątków innych wsi na Suwalszczyźnie, które w początkach pierwszego powojennego lata zostały otoczone kordonem uzbrojonych żołnierzy.".
Ponad połowa aresztowanych nie miała nic wspólnego z podziemiem, ani okupacyjnym, ani powojennym. Pozornie w działaniach NKWD trudno dopatrzeć się jakiejkolwiek logiki.
- Obława odbywała się z typowo sowieckim bałaganiarstwem - tłumaczy były członek AK.
- Żołnierze, oficerowie chyba też, nie mieli ochoty uganiać się po lasach za uzbrojonymi partyzantami. Ułatwiali sobie robotę. Wyciągali ludzi z chałup. Mieli listy przygotowane przez szpicli. Gdy kogoś nie zastali w domu, brali innego. Żeby się zgadzała liczba. Poszukiwali nie tylko AK-owców. Aresztowali leśników, sołtysów, bogatych gospodarzy. To dla nich byli wrogowie, spuścizna po "pańskiej" Polsce.
Jeden z oficerów NKWD wdał się w polityczną dyskusję z miejscowymi chłopami.
- Wasz rzad poprsił nas o pomoc - tłumaczył
- Jak wyłapiemy i wywieziemy bandytów, to będziecie żyć spokojnie. Tak, jak w Związku Radzieckim.".
Spis treści
- Zanim przyszli
- Ruszyła obława
- Ci, którzy ocaleli
- Przypadek czy zdrada?
- Z przykrością zawiadamiamy
- Sensacja pod Gibami
- Nie mogliśmy milczeć
- Nie te groby
- Inne tropy
- Lista zaginionych mieszkańców Suwalszczyzny
- Bibliografia

www.bialykruk.com.pl/sklep/index.php
- Niesforne Dziecię Gutenberga.





Komentarze
Pokaż komentarze (1)