24 XII 1968.Dziś za całą stanowczością postanowiłem sobie, że nie będę kandydował do sejmu. Napisałem życzenia noworoczne do Gomułki i Kliszki, jak co roku, aby wiedzieli, że nie żywię do nich nienawiści, ani nie zależy mi na konflikcie z nimi. Chciałbym tylko jednego: bym uzyskal rentę specjalną, co zależy od ich dobrej woli. Miałem rok tak wspaniały. A wspaniałością jest to, że z przeżyć sejmowych wysnułem nową książkę. I to jest moje moralne zwycięstwo nad polityką i politykami.
Komentarze
Pokaż komentarze (9)