Nie wiem jaką wizję Polski ma dziś Roman Giertych, przestał być politykiem. Jako prawnika, ta sprawa już go nie interesuje, przynajmniej nie usiłuje docierać z tą wizją do Polaków.
Oceniając sprawę po jego zachowaniu wydaje się, że nastąpiła fuzja postrzegania rzeczywistości z Gazetą Wyborczą i PO, bo jak inaczej widzieć oskarżenia Jarosława Kaczyńskiego o zbieranie haków, jakieś bezsensowne wnioski o weryfikację psychologiczną w kontekście smoleńska. Patrząc na te działania nie sposób odnieść wrażenie, że Roman Giertych wykonuje zleconą robotę.
Panie Romanie, może ma Pan osobiste urazy i ktoś to wykorzystuje, może jest Pan komuś potrzebny i pożyteczny, ale prośba o zastanowienie, czemu to służy. Zawarł Pan sojusz z przeciwnikami idei, która była bliska Pana dziadkowi.
Jeśli chcemy, aby wizja Polski patriotycznej i chrześcijańskiej, która była bliska również Panu, mogła zaistnieć, to musi nastąpić zjednoczenie sił, nie w sensie organizacyjnym, ale w codziennej pracy w bliskich nam środowiskach. Inaczej ta władza, pogrążająca kraj w kryzysie ekonomicznym i moralnym zostanie ponownie wybrana.
Panie Romanie nie idź tą drogą.
PJN, kilka wspólnych głosowań w sejmie z PO, które dały możliwość ograniczenia finansowania partii politycznych, braku możliwości emisji politycznych spotów w TV. Atak na PiS po prowokacyjnym programie redaktora Lisa. Głupie pytania typu „Dlaczego prezes nie broni swojego brata, czy już mu jest obojętny?”.
Kiedy patrzy się na prawą stronę sceny politycznej ma się nieodparte wrażenie, że ktoś ponownie uruchomił „Lesiaka” ze swoją szafą.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)