W dniu wczorajszym (26.06) odbyło się posiedzenie Rady Dzielnicy Warszawa Wawer. Spotkanie dotyczyło wyboru nowego/starego zarządu dzielnicy Wawer. Trzy tygodnie temu zarząd dzielnicy został odwołany. Wczoraj platforma zgłosiła kandydatów do nowego zarządu, jak się okazało zaproponowanymi kandydatami były dokładnie te same, wcześniej odwołane osoby.
Po zgłoszeniu kandydata na burmistrza dzielnicy, radni, jak i publiczność (mieszkańcy Wawra) miała prawo do zabrania głosu. Po kilku wypowiedziach radnych, jeden z mieszkańców chciał skorzystać z przysługującego mu prawa. Jednak przewodniczący Rady, radny z PO, nie dopuścił go do głosu, stwierdzając, że zamknął już ten punkt obrad ( zapytał się, "kto jeszcze chciałby zabrać głos, nie widzę, zamykam ten punkt obrad").
Głosowanie tajne, członkowie koła platformy próbowali realizować w sposób jawny dla swoich kolegów. Zakreślali karty do głosowania tak, aby ich koledzy widzieli jak głosują, jeden z nich nawet zrobił zdjęcie swojej karty do głosowania. Całość nadzorował "przysłany z góry" platformerski rzecznik dyscypliny partyjnej.
W pierwszym głosowaniu została wybrana Pani burmistrz, w drugim jeden z wiceburmistrzów i tu nastąpiła konsternacja, bo drugi wiceburmistrz, Pan Zaboklicki, przepadł w głosowaniu.
Przewodniczący Rady zarządził 15 minut przerwy, które przedłużyły się do ponad 60 minut. Przewodniczący nawet nie raczył poinformować pozostałych radnych oraz mieszkańców o przedłużeniu przerwy. Dopiero na wezwanie publiczności wrócił na salę i powiedział, że przerwa będzie wydłużona o kolejne 15 minut.
W czasie przerwy rozdzwoniły się platformerskie telefony, po których poproszono kilku radnych z kół "lokalnych" na indywidualne rozmowy z przedstawicielami koła PO.
Spotkanie zostało wznowione wnioskiem o wprowadzenie nowego punktu do porządku obrad, zaproponowano kolejne głosowanie w sprawie wyboru wiceburmistrza. Jeden z radnych PiS zadał pytanie, będącej na sali Pani prawnik, ile głosowań, nad tą samą kandydaturą na tym samym posiedzeniu rady, dopuszcza prawo. Prawniczka odpowiedziała, że nie ma żadnych uregulowań w tym zakresie ("może być i 20"). Pan Zaboklicki, w ponownym głosowaniu, został wybrany do zarządu dzielnicy.
Po dokonanym wyborze, w punkcie sprawy różne, pozwolono wreszcie zabrać głos Panu, który reprezentował kilkudziesięciu mieszkańców dzielnicy. Poinformował on, że:
- zostało zarejestrowane stowarzyszenie mieszkańców poszkodowanych przez zarząd dzielnicy Wawer,
- wybrana nowa/stara Pani burmistrz, jak i jej nowy/stary zastępca Pan Zabokilicki, utrudniają realizację inwestycji budowy domów przez mieszkańców,
- dokonane zostały przestępstwa przeciwko dokumentom,
- w decyzjach, dotyczących warunków zabudowy, stawiane są wymagania niemożliwe do realizacji np. wymóg podłączenia się do kanalizacji, która nie istnieje itd.
Ponadto stwierdził, że przygotowane zostało zawiadomienie do prokuratury w/w sprawach.
Wypowiedź mieszkańca nie spotkala się z żadnym komentarzem ze strony zarządu, po czym spotkanie zakończono ok. 24:00.


Komentarze
Pokaż komentarze