Andrzej A. Olszewski Andrzej A. Olszewski
894
BLOG

Rafał Ziemkiewicz w portalu GW

Andrzej A. Olszewski Andrzej A. Olszewski Polityka Obserwuj notkę 3

 

Stała się rzecz niemal nieprawdopodobna portal gazeta.pl zamieścił wywiad z Rafałem Ziemkiewiczem (RAZ). Pretekstem stała się nowa książka publicysty „Myśli nowoczesnego endeka”.

Miejsce publikacji wywiadu wskazuje na dużą odwagę autora, która może osobiście mu się opłacić, ale również może przynieść sukces Polsce. Fakt, że wywiad spowoduje, iż jakieś grono czytelników GW sięgnie po nową książkę RAZ i ją przeczyta, ze zrozumieniem, da na pewno korzystne „owoce”.

Jestem wiernym czytelnikiem publicystyki Rafała Ziemkiewicza i istnieje prawie pełna zgoda jego opisu polskiej rzeczywistości z moim jej rozumieniem.

Jednak, przysłowiowe, „prawie” robi „sporą różnicę”.

Rafał Ziemkiewicz „W czasie wrzeszczących staruszków” postawił na jednej szali Adama Michnika i Jarosława Kaczyńskiego. W wywiadzie („Myśli nowoczesnego endeka” jeszcze nie przeczytałem do końca) przeciwstawia również na jednym poziomie Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego. Nie mogę uznać tak postawionej tezy za uprawnioną. Wynika to z wielu elementów, przede wszystkim historycznych, z ostatniego 20-lecia.

Lider PiS-u jest wierny swojemu programowi: lustracji i dekomunizacji. W latach 90-tych upatrywał brak możliwości rozwojowych Polski w uwłaszczaniu się nomenklatury komunistycznej na państwowym majątku (dziś RAZ opisuje to słowami „nowa klasa”). W internecie można znaleźć ciekawy spór z pierwszej połowy lat 90-tych pomiędzy Michnikiem a Kaczyńskim dotyczący tego problemu. Właśnie tam pada zadnie o konieczności przeprowadzenia dekomunizacji w Polsce z historycznym odniesieniem do denazyfikacji Niemiec po II Wojnie Światowej.

Jakie było zdanie dzisiejszego Premiera na powyższy temat można zobaczyć w filmie „Nocna zmiana”.

Donald Tusk na przestrzeni ostatnich dwóch dekad kilkukrotnie zmieniał swoje poglądy. Najpierw współbudował tarczę ochronną dla komunistycznej nomenklatury i ich współpracowników (najczęściej wcześniej tajnych), później uznał, że po aferze rywina należy używać języka przeciwników III RP (m. in. wywiad w Fakcie z 2004 lub 2005 r.).

Po czym stał się oficjalnym rzecznikiem ziemkiewiczowskiej „nowej klasy” i póki, co jest nim do dziś (choć można zauważyć symptomy „przestawiania wajchy” i prób znalezienia nowego lidera).

Z jednej strony RAZ pisze, że Polska nie modernizuje się, nie prowadzi stabilnej polityki prowzrostowej dlatego, że istnieje pasożytnicza elita, której celem jest „dojenie tubylców”, z drugiej strony uderza w lidera partii opozycyjnej, który z tą „elitą” nie poszedł na układy , czego dowodem jest fakt, iż jak tylko udało mu się przejąć władzę establishment III RP niszczył go na wszelkie możliwe sposoby.

Ziemkiewicz pisze, że Tusk z Kaczyńskim są mistrzami podgrzewania przeciwstawnych emocji, aby zapewnić sobie rządy na lata, „Ale pierwszy sygnał do tego dał Kaczyński, bo myślał, że na tym wygra.” Czym były hasła wyborcze „Polska solidarna” vs. „Polska liberalna”, czy nie była to próba przekazania Polakom myśli, że należy odrzucić dzisiejszą „elitę”, która okrada wspólnotę z wysiłków jej pracy? Kim był przedstawiciel clipu „mordo ty moja” jak właśnie nie tą zmorą? Dlaczego RAZ świadomie lub nie, przypisuje złe intencje obu stronom konfliktu mówiąc, „…bo wiedzieli, że dzieląc Polskę na pół - między siebie - zapewniają sobie władzę na lata.”?

Silne emocje targające Polakami, w moim rozumieniu, nie wynikają z „nieczystej” gry Kaczyńskiego przeciwko Tuskowi. Zostały one wzmocnione w sposób naturalny postawą rządu polskiego po wydarzeniach smoleńskich. Sposób, w jaki rząd Donalda Tuska podszedł do tej tragedii nie pozostawił, dla wielu, złudzeń, co do intencji dzisiejszej władzy i nie ważne było i jest, że na czele PiS stoi brat śp. Prezydenta. Pewnych rzeczy się nie wybacza.

W ciągu ostatnich dwóch lat upadek Państwa znacznie przyspieszył i nie chodzi tu tylko o infrastrukturę energetyczną, kolejową itp., ale o demokratyczne standardy sprawowania władzy.

Do Kaczyńskiego można mieć pretensje, że oddał władzę po dwóch latach rządu koalicyjnego PiS, kiedy miał swojego Prezydenta, że wpierw nie dokończył  wymiany „elit” (rozwiązanie WSI, powstanie CBA, rozpoczęcie lustracji itd.), ale właśnie ten element uprawdopodobnia intencje Kaczyńskich, że były i są prawdziwe. Przecież wiemy, jakie powody skłoniły go do tego kroku. Pięcioletnie poszukiwania przez PO i „niezależną” prokuraturę haków na PiS nie dało pozytywnych, z punktu widzenia mocodawców, rezultatów, co też świadczy na korzyść tego środowiska i jego lidera.

Niedawno na swoim blogu Janusz Korwin-Mikke ogłosił, że czas atakować PiS.

Z przykrością zauważam, że można uznać, iż tego typu wypowiedziami, RAZ wpisuje się w dwuznaczne działania, o których niedawno wspominał portal wpolityce.pl. (http://wpolityce.pl/wydarzenia/39091-zaskakujaca-a-moze-jednak-nie-dyrektywa-korwin-mikkegodla-nowej-prawicy-zmieniamy-cel-ataku-atakowac-pis)

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka