Kilka dni temu odbyła się demonstracja Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. Maciej Pawlicki, który dzień wcześniej uczestniczył w spotkaniu z prezesami banków i ekspertami w Pałacu Prezydenckim, opowiedział m.in., jak bankierzy pokazują butę i pewność siebie: przed spotkaniem wszyscy poza nimi czekali na zaproszenie, a bankierzy zajęli miejsca, nie czekając na wezwanie.
Trudno im się dziwić, kiedy koalicja PO-PSL wystraszona pismem zagranicznych właścicieli banków wycofała projekt ustawy frankowej. Bankowcy mają poczucie, że w relacjach z tak słabą władzą to oni dyktują warunki. I tak jest ze wszystkim. Czy jest szansa na zmianę? Wszystko się okaże 25 października, gdy głos będą mieli Polacy. Tego dnia zdecydujemy, czy jesteśmy gotowi dać czerwoną kartkę słabeuszom i wybrać tych, którzy są gotowi bronić naszych interesów. Czas rozstrzygnięcia nadchodzi, a sondaże dają nadzieję na dobrą zmianę. Nie wolno zwalniać tempa i należy mocno pracować.
Tekst ukazał się 13.10. 2015 r. w GPC
Autor kandyduje do Sejmu z 35. miejsca na warszawskiej liście PiS




Komentarze
Pokaż komentarze (1)