26 obserwujących
912 notek
1509k odsłon
  405   5

Człowiek, który chce rządzić krajem boi się rozmawiać o problemach i...kłamie, jak najęty.

Doszło do zmiany miejsca spotkania zaplanowanego na piątkowe przedpołudnie w Sokołach (Podlaskie), bo jego gospodarz otrzymał ostrzeżenie, że może mieć kłopoty - mówił dziennikarzom w Zambrowie szef PO Donald Tusk. „Ludzie boją się ze mną spotkać, bo obawiają się, że spotkają ich za to represje” - dodał. Otrzymaliśmy informację, że przedsiębiorca, u którego mieliśmy dziś (piątek) gościć, otrzymał sygnały ze strony niektórych ludzi, że będzie się to wiązało dla niego z kłopotami — powiedział Tusk, pytany na konferencji prasowej w Zambrowie, dlaczego nie doszło do jego spotkania w Sokołach.


”Nie wiem dlaczego człowiek, który chce rządzić krajem boi rozmawiać się o problemach, tylko jedzie tam, gdzie będzie miło” - mówi portalowi wPolityce.pl o odwołanej wizycie Donalda Tuska, wójt gminy Sokoły Józef Zajkowski. Według zapowiedzi przekazanych mediom w czwartek, przedpołudniowe spotkanie w Sokołach było planowane w tamtejszym składzie budowlanym; w piątek rano media otrzymały informację o jego przeniesieniu do hostelu w Zambrowie. Przypomniano, że to właśnie za czasów rządu Donalda Tuska w gminie Sokoły zamknięto stację kolejową, przez co przedsiębiorcy i rolnicy, żeby odebrać towary, musieli organizować transport, lub jechać kilkadziesiąt kilometrów.


Symboliczne! Donald Tusk odwołał wizytę w Sokołach! W 2009 r. zapadła decyzja o rozebraniu bocznicy kolejowej w Sokołach mimo sprzeciwu mieszkańców i wójta. Była to skandaliczna decyzja rządu PO-PSL. W 2021 r. rząd PiS przyczynił się do ponownego uruchomienia bocznicy kolejowej. Wójt gminy Sokoły, gdzie miało się odbyć odwołane spotkanie poproszony o komentarz mówi: Pamiętam, jak wyrwali 300 metrów torów z nowymi betonowymi podkładami, rozebrali budynek stacji PKP i rampę. Tłumaczyli, że to z oszczędności, żeby nie płacić podatków.



Poproszony o porównanie rządów PO-PSL, oraz Zjednoczonej Prawicy z perspektywy gminy Sokoły, włodarz stwierdza: Niech mi pan nawet nie mówi. Chcieli zamknąć posterunek policji, tylko wywalczyliśmy. Teraz został pobudowany nowy. Chcieli zamknąć pocztę, zwijali nowe tory, więc o czym mowa? Mamy uruchomioną niespełna 2 lata temu stację towarową, już za rządów tej władzy. Codziennie rozładowuje się tysiące ton - nawozy, wapno, węgiel, kruszywo. Teraz żyjemy, rozwijamy się, serce się raduje. Teraz już wiadomo czego tak naprawdę Donald Tusk się przestraszył. On boi się po prostu spotkać oko w oko z prawdą o swoich rządach. Jest dobry na poziomie ogólnym, w szczegółach jest bezbronny, jak małe dziecko.

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka