Prowadząc samochód słuchałem w radio wiadomości o inicjatywie nazwania gazoportu imieniem byłego prezydenta z dziwnie mieszanymi uczuciami - to znaczy cos mi tam nie pasowało - nie wiedziałem co i zapomniałem szybko o sprawie.
Teraz widzę w czym rzecz; prześmiewcy wzieli się za dowcipy na temat skojarzenia gazo - portu ze sławną "dyspepsją Trójkata Weimarskiego" itp, niesmaczne to i nieśmieszne, ale cóż, niektórych smieszy.
Rzecz w czym innym: czy TAKIEGO RODZAJU lizusostwo otoczenia Braci to przejaw zwykłej rozbrajającej głupoty, czy może potwierdza podejrzenie, smutne , że tam roi się od malutkich i większych kanalii?


Komentarze
Pokaż komentarze