Nie miałem do tej pory czasu (ani ochoty, nie spodziewająć się tam czegoś godnego uwagi) aby obejrzeć tę "prezentację" prof, Nowaczyka i kogoś tam jeszcze, Nie spodziewałem się, jak napisałem, niczego ważnego, ale dziś jednak to obejrzałem i jestem -znowu jednak - zdumiony,
Jest to produkt wyrafinowanej ignorancji i stymulowanej tą ignorancją pewności siebie, wręcz wierzyc się nie chce, aby taki zestaw bzdur był firmowany tytułami naukowymi i nazwami poważnych instytucji USA,
Czy macierowiczowy wirus zakaża jak ebola mózgi nawet - było nie było - osób jakoś tam (jak?!) "robiących" w naukach ścisłych? Mniejsza o to, że w USA?



Komentarze
Pokaż komentarze (10)