W swej jak zwykle niewątpliwie cennej merytorycznie a także - jak często - nieco barokowo ozdobionej notce
http://fizyka-smolenska.salon24.pl YKW pokazuje jak to możliwe, że TU zaczynał zderzenie z gruntem od orania czubkiem statecznika pionowego. YKW robi to drobiazgowo i używa niekiedy dość trudnych i niekoniecznie jednoznacznych sformułowań, dlatego pozwolę sobie w uproszczony sposób pokazać zasadnicze wnioski tej notki w moim prymityzowanym ujęciu i tu na moim blogu. Tak, powinienem zrobić to w komentarzu na blogu YKW, ale jestem leniwy i nie chce mi się wdawać w edycję rysunków w komentarzach.
Mam nadzieję, że takie prymitywne – ale (znowu ta nadzieja…) przez to nie wypaczające sprawy przedstawienie może przydać się niektórym czytelnikom mojego bloga, jeśli tacy się zdarząJ
Oczywiście liczę się z niezupełnie pozytywną reakcją YKW!!!
UZUPEŁNIŁEM DLA WIĘKSZEJ JASNOŚCI RYSUNEK


Komentarze
Pokaż komentarze (21)