11 obserwujących
835 notek
461k odsłon
  6391   0

Osiągnięcia „obrońców przyrody i „ekologów” widać już z kosmosu

W publicznej dyskusji na temat tego ile czasu potrzebują korniki aby wykończyć Puszczę Białowieską, często jako argument przywoływano los Parku Narodowego Lasu Bawarskiego. Z ciekawości zajrzałem do wikipedii. Wpis nie jest przesadnie rozbudowany, więc nie będę go linkował, tylko zamieszczę tu w całości
Oto on:
Park Narodowy Lasu  Bawarskiego (niem. Nationalpark Bayerischer Wald) - znajduje się w południowo-wschodniej części Niemiec oraz zachodniej części Czech (Szumawa) na terenie Lasu Bawarskiego. Został utworzony w roku 1970 jako pierwszy park narodowy w ówczesnej Republice Federalnej Niemiec. Powierzchnia parku wynosi 24 217 ha, porośniętych w większości bogatymi, górskimi lasami mieszanymi. Park podzielony jest na trzy części; otwartej dla zwiedzających, w której można zobaczyć m.in. rysie, wilki i niedźwiedzie; obszar znakowanych szlaków turystycznych oraz obszar ściśle chroniony o pow. 4000 ha, niedostępny dla turystów.

Jak widzimy nic szczególnego, ot park narodowy jak park narodowy: bogate lasy górskie, rysie, wilki i niedźwiedzie.
Na wszelki wypadek postanowiłem zbadać sprawę na miejscu, a konkretnie to skorzystałem z usług Google Earth. Odszukanie tego parku narodowego nie jest trudne bowiem jak napisałem w tytule notki widać go już z kosmosu, a wygląda to tak:

image


Interesujący mnie obszar z grubsza oznaczyłem czerwoną linią. Żółta linia to granica czesko-niemiecka. Współrzędne geograficzne to 48°57'55.48"N 13°26'51.62"E (wystarczy wpisać w pole szukaj aplikacji Google Earth, a następnie „unieść się „ nieco wyżej.

Po „obniżeniu lotu ptaka”, czyli z bliska, wygląda to tak.  (wsp. 48°57'43.97"N 13°27'15.12"E)

image

Po za wikipedią możemy się dowiedzieć, że Park Narodowy Lasu Bawarskiego założono w 1970 roku, Kornik drukarz pojawił się tam w 1995 roku i w imię wyższości procesów naturalnych nad działalnością homo sapiens,  nie niepokojony przez nikogo, do 2005 roku uśmiercił Park Narodowy Lasu Bawarskiego. Tak właśnie skończy Puszcza Białowieska jeżeli Polska ugnie się pod żądaniami "obrońców przyrody" i komisarzy ustanowionych przez IV Rzeszę. Z tą tylko różnicą, że oprócz tego, że nie będzie tam nie tylko bogatych lasów, rysi, wilków i niedźwiedzi, to nie będzie także żubrów.
Zamieszczone tu zdjęcia pochodzą z 2015 roku, czyli pokazują stan z 10 do 20 lat po korniku drukarzu. Może budzić zdziwienie "kiszkowaty" obszar martwego lasu w centrum o wiele większego kompleksu leśnego pod nazwą Las Bawarski. Przyczyny tego są dwie. Po pierwsze część tych obszarów nie naruszonych przez kornika, to drzewa liściaste nie atakowane przez niego. A druga i podstawowa jest taka, że dosyć szybko władze państwowe i samorządowe Niemiec i Czech zorientowały się, że z kornikiem drukarzem żartów nie ma, i nie odpuści on zanim nie przerobi pięknego Lasu Bawarskiego na irlandzkie pastwiska.. Zatem pod pozorem grożących wysokich odszkodowań dla prywatnych właścicieli Lasu Bawarskiego, wykończono kornika drukarza. Oczywiście poprzez wycinkę sanitarna, bo inne metody są mało skuteczne. Tak czy owak na dzisiaj z  Parku Narodowego Lasu Bawarskiego pozostały jedynie wyznaczone jego granice i dyrekcja. I zgodnie z życzeniem  Pracownii na rzecz Wszystkich Istot, tak samo ma być w Puszczy Białowieskiej.

Niejako przy okazji Google Earth dostarczył mi wiedzy na temat  ekosystemów  niemieckich i pozostałych (np. polskich), które podlegają samoczynnej regeneracji po naturalnych i częściowo antropogenicznych zaburzeniach, zwłaszcza wielkoobszarowych gradacjach kornika drukarza. Otóż okazuje się, że spontaniczność tych procesów na ziemi niemieckiej jest mocno uporządkowana, by nie powiedzieć, że przebiega według drylu typowo Pruskiego. Proszę spojrzeć na to zdjęcie. (wsp.  49° 2'52.97"N 13°22'52.16"E)


image


Po „obniżeniu lotu ptaka”, czyli z bliska, wygląda to tak.


image


Czyli jak widzimy naturalna i martwa niemiecka biomasa drzewna, powstała w wyniku naturalnej gradacji kornika drukarza, spontanicznie rozdrabnia się na mniejsze fragmenty i karnie układa w doskonale równoległe rzędy oddalone od siebie o 25 m. Ktoś złośliwy mógłby twierdzić, że to niemieccy leśnicy przygotowują teren pod nasadzenia, bo las ani myśli spontanicznie tam wyrosnąć, ale ja w takie plotki nie wierzę. Nie wierzę, bo komisarze ustanowieni przez IV Rzeszę na taką ingerencję w naturalne procesy przyrodnicze, na pewno  by nie pozwolili i dawno już rozpoczęli by odpowiednie procedury karne 

Piszę jak jest.



Lubię to! Skomentuj85 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości