Anita Anita
84
BLOG

Ani prawi ani sprawiedliwi...

Anita Anita Polityka Obserwuj notkę 135

Z zainteresowaniem i nieukrywanym zdziwieniem przeczytałam opublikowany dzisiaj list otwarty do Jarosława Kaczyńskiego - prezesa PiS wystosowany przez Piotra Rogowskiego, radcę prawnego, pełnomocnika Agory SA. 

List dotyczy dwóch znanych posłów Prawa i Sprawiedliwości, Jacka Kurskiego i Zbigniewa Wassermanna, którzy przegrali sprawy sądowe w związku z kłamliwymi zarzutami wobec "Gazety Wyborczej" i mimo, że zostali zobowiązani do publicznego przeproszenia jej wydawcy tj. Agory SA, odmówili zastosowania się do prawomocnych wyroków sądu.

Poseł Jacek Kurski został uznany za winnego naruszenia dóbr osobistych spółki Agora SA, gdy podczas programu telewizyjnego „Warto rozmawiać" nadanego w dniu 8 maja 2006 roku wypowiedział niepotwierdzone, szkalujące firmę zarzuty. Wyrokiem sądu nakazano mu przeproszenie Agory SA w „Gazecie Wyborczej" i TVP2 przed programem „Warto rozmawiać" lub „Panoramą" oraz wpłatę na rzecz Zakładu dla Niewidomych w Laskach kwoty 10.000 zł oraz zwrot Agorze kosztów procesu  -  2680 zł. Termin wykonania prawomocnego już wyroku minął w dniu  9 lipca 2008 r.

Poseł Zbigniew Wassermann (z wykształcenia i zawodu prawnik) pomówił Agorę SA o bycie częścią „układu". Jakkolwiek już po opublikowaniu ww. listu otwartego, poseł przesłał do PAP oświadczenie, w którym przeprasza Agorę, to jego forma nie jest zgodna z instrukcjami sądu dotyczącymi wykonania wyroku, bo nie zostało ono umieszczone w wykupionej przez posła ramce ogłoszeniowej o określonych  wymiarach i umieszczone na 3 stronie Gazety. Stąd zdaniem Agory wyrok przez niego nie został wykonany mimo upływu wyznaczonej przez sąd daty jego wykonania.

Zbigniew Wassermann wydał jeszcze jedno oświadczenie, że wyrok sądu "jest oczywistą próbą zamknięcia ust w debacie publicznej przeciwnikom Adama Michnika i Gazety Wyborczej (...). Nie tylko szokujący sposób postępowania, ale drakoński wymiar kar finansowych, ma zakneblować usta politycznym przeciwnikom salonu" oraz zapowiedział odwołanie się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Można zadać pytanie, jak ma się postawa obu znanych i pełniących eksponowane funkcje członków partii o dumnej nazwie Prawo i Sprawiedliwość, będących jednocześnie wybrańcami części narodu jako ich przedstawiciele w Sejmie RP do licznych zapewnień tej partii o stosowaniu się do przepisów prawa i zasad sprawiedliwości?

Dla tych, co w to jeszcze rozpaczliwie wierzą, zachowanie się tych posłów powinno być kolejnym dowodem na pisowskie pustosłowie i zakłamanie oraz stawianie się ponad obowiązującym prawem, jak również o braku honoru u ludzi, którzy grają w tej partii pierwszoplanowe role.

Czy Jarosław Kaczyński, prezes PiS skłoni prominentnych członków swojej partii do wypełnienia prawomocnych wyroków sądów RP? Mam uzasadnione wątpliwości...

Dobrze to zapamiętać, gdyby któremuś z tych panów zapragnęło się startować w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Nie ma co eksportować braku poważania dla reguł prawa i wątpliwych zasad etycznych poza granice naszego kraju, bo byłoby to ze szkodą dla wizerunku Polski wśród cywilizowanych państw europejskich.

Anita
O mnie Anita

e-MAIL                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (135)

Inne tematy w dziale Polityka