Nieudane połączenie:
Strzęp rozmowy… cisza nagła…
Znowu próba… i to samo,
Ważne słowa pustka skradła.
Ulga się z nadzieją miesza,
I niepewność, i domysły.
Może jest w tym jakaś szansa?
Są złudzenia, co nie prysły…
Myśli w głowie miraż tworzą,
Oszukują, lecz jak miło…
Jakbym chciała by to wszystko
Jakimś cudem się spełniło…
Lecz decyzja już zapadła,
Nic wyroku nie odwróci.
Żadna cisza, zwłoka żadna.
Tak rozsądek radość studzi…
Nadsłuchuję dzwonka brzmienia,
Lecz tym razem to ktoś inny.
Wiem, że to już nic nie zmienia.
Każdy czuje się niewinny…
Każdy krzywdę celebruje,
Przewinienia w oczach rosną.
Gdy uraza rozum truje,
Nic wyjaśnić nie jest prosto…
Mija czas i wciąż niejasne,
Gdzie jest wina, a gdzie racja?
Z każdą chwilą wyraźniejsze:
Żal, stopniowa rezygnacja…




Komentarze
Pokaż komentarze (2)