Dzisiaj, 25-go października, mija rok od założenia przez mnie blogu w Salonie24 i napisania pierwszej notki. W ciągu tego roku tak dużo się wydarzyło, że mam wrażenie, iż jestem tutaj znacznie, znacznie dłużej...
Zadebiutowałam wpisem, który wylądował od razu, ku mojemu nie ukrywam przerażeniu, wysoko na górze SG (no nie, nie na samym szczycie, ale tuż pod nim...) i w dodatku spotkał się z dość dużym zainteresowaniem komentatorów, bo uzyskał aż 85 wpisów, co nie jest złym rezultatem jak na debiut. Przyznam się, że zaskoczyło mnie to, a nawet onieśmieliło do tego stopnia, że wpatrywałam się w monitor komputera nie mając odwagi odpowiadać na komentarze...
Dzisiaj piszę właśnie 100 notkę i uważam się już za osobę doświadczoną w blogowaniu.
Co zdarzyło się w ciągu tego roku? Bywało w tym czasie różnie, a więc:
- wpisywano mnie na czarną listę,
- straszono sprawą sądową,
- realizowałam się jako poetka...
- opublikowałam pierwsze, zrobione przez siebie zdjęcia,
- dochowałam się kilku trolli...
- z trzech blogów mnie wyrzucono za słowa prawdy...
- obrażano mnie i obgadywano na innych blogach...
- czasem ciut chwalono... ;)
- bywały też chwile, że musiałam trochę odpocząć od Salonu24.
Ale największym moim sukcesem jest to, że mam grono swoich czytelników rozsianych w różnych stronach świata, którzy wpadają do mnie, czytają moje notki, a czasem nawet zostawiają pod nimi swoje komentarze. Mam też swoich ulubionych komentatorów, których opinie bardzo cenię i biorę sobie poważnie do serca.
Za niedługo czeka nas przeprowadzka do Nowego Salonu24. Mam nadzieję, że ci, których nie zanudziłam swoim blogowaniem znajdą czas, aby odwiedzać mnie również tam, a ja ze swojej strony postaram się pisać, mniej lub bardziej regularnie o polityce i nie tylko, a czasem dla urozmaicenia wrzucać na blog zdjęcia lub jakiś wytwór mojej wyobraźni w postaci np. mniej lub więcej udanego wiersza...
Czyli to wszystko, co robiłam do tej pory, tylko postaram się robić lepiej...




Komentarze
Pokaż komentarze (42)