Kryzys finansowy powoduje, że każdą wydawaną złotówkę należy obejrzeć dwa razy - to słowa Premiera, co prawda wypowiedziane w kontekście oszczędności sfery rządowej, ale i ja poczułam się zobowiązana do przedsięwzięcia kroków, aby przygotować się na to, co podobno nieuchronnie nadchodzi z zachodu niczym tegoroczna grypa… Kryzys – straszne, złowieszcze słowo, które niejednemu kojarzy się z głodem, bezrobociem i depresją…
Nie, nie mogę pozostać obojętna na te ostrzeżenia i zaczęłam przygotowywać się na jego przyjście.
Pierwszy ruch już zrobiłam: będąc na stacji benzynowej bezlitośnie odcięłam mojemu autu to, co dotychczas dostawało bez ograniczeń. Nie, mój drogi, dość pławienia się w luksusie nadmiernych oktanów, wszak nigdzie nie było napisane, że mam cię karmić paliwem 98-oktanowym, czas więc przejść na chudszą dietę 95-oktanową…
Przyjął to bez sprzeciwu, pokornie i cicho, tak jak tego oczekiwałam. Nawet było mi go żal, bo tak bez uprzedzenia, brutalnie, bez stopniowego mieszania, ale cóż, kryzys to kryzys, więc i oszczędności muszą spotkać wszystkich, sprawiedliwie. I bez zbędnych ceregieli.
Następnym krokiem powinno być rzucenie, bądź drastyczne ograniczenie palenia, problem jednak w tym, że… nie palę, nigdy nie paliłam i pewnie już palić nie będę, więc ten spektakularny oszczędnościowy gest w moim przypadku odpada. Alkoholu nie nadużywam, wręcz symboliczny rum do herbaty, amaretto do kawy czy kieliszek wina od czasu do czasu nie stanowi istotnego punktu oszczędności, więc sobie darowałam.
Kawy nie ograniczę, bo nie pijam zbyt wiele, a nowo sprawiony ekspres parzy tak wspaniałą cafe latte z cudowną pianką, że byłoby grzechem odstawić go do lamusa czyli sprawić, by był jedynie atrapą na blacie kuchennym. Z kupowania słodyczy też nie muszę rezygnować, bo dbam o linię i mam je tylko dla gości...
Nie jestem rozrzutna, nie wydaję wiele na siebie przynajmniej tak mi się wydaje…;))) ale zastanowię się jeszcze nad tym, gdzie mogłabym trochę zaoszczędzić, by nie wyszło na to, że jedyną ofiarą będzie mój samochód, bo to byłoby okrutne i egoistyczne z mojej strony wszak tak wiernie, oddanie mi służy… ;)
Komentarze
Pokaż komentarze (31)