Wiersz ze specjalną dedykacją dla PB...
Człowiek o moim życiorysie…
Poważnych wierszy raczej nie pisze.
Po co odkrywać meandry duszy,
I czyje serce życie me wzruszy…?
Nikt, nigdzie i nigdy nie spyta:
Czy to jest ta legendarna Anita…?
I żadna „bardzo ważna persona”
Mnie nie popiera. Anita…? Kto ona…?
Życie mam proste, co raczej mnie cieszy,
Bez świateł rampy, bez błysków fleszy,
I bez nagłówków na pierwszej stronie,
I nie podlegam żadnej ochronie…
Bez paparazzi i bez wywiadów,
Nie muszę nigdzie zacierać śladów,
A jednak... czasem myśl taka kusi,
Aby wyjść z cienia... Jak to być musi…?
Co czuje człowiek, gdy przez dzień cały,
Wszyscy mu wokół prawią banały,
Ma limuzynę, szofera, ochronę,
Co pokazują, w którą iść stronę…
Pilnują czasu, kalendarz planują,
I każdy krok w prasie mu opisują,
I analizują gesty i słowa,
Tak dzień w dzień… i znów od nowa…
Już ja tam wolę być kuchtą domową,
I myśleć w życiu swą własną głową,
Rowerem jeździć, życiem się cieszyć,
Po pracy z radością do domu się spieszyć… ;-)
(Wiersz zainspirowany słowami "słynnej Polki" - Anny Fotygi.)




Komentarze
Pokaż komentarze (6)