KO-alicja przyzwyczaiła nas do systematycznego łamania prawa i Konstytucji, prawie każdego tygodnia od zaprzysiężenia w dniu 13 grudnia 2023 nieudacznego rządu koalicyjnego. W 2026 roku skala przestępstw, do których zaliczyć można zbrodnie pedofilii i zoofilii, przeszła granice tolerancji nawet w środowisku przestępczym. Kamila L. działaczka Platformy Obywatelskiej z Kłodzka, współoskarżona z mężem o akty pedofili i zoofilii dokumentowane na filmach, została skazana na 6 lat, a mąż na 25 lat więzienia. Kobieta była pełnomocnikiem komitetu wyborczego kandydatki Platformy na burmistrza Kłodzka. Taką funkcję może pełnić tylko osoba, która cieszy się ogromnym zaufaniem w partii. Po ujawnieniu przestępstw i skazaniu Kamila L. zrezygnowała z działalności publicznej, nie jest już w KO i wycofała się z życia publicznego.
Podobnie postąpił drugi zboczeniec, który grasował w Kłodzku i był członkiem partii Donalda Tuska. Chodzi o nauczyciela i trenera, który wysyłał obrzydliwe wiadomości i zdjęcia znajomemu chłopcu. Sprawa trafiła na policję, ale zboczeńcowi nie spadł włos z głowy. Dlaczego? Ponieważ w chwili, gdy trener-zboczeniec komunikował się z chłopcem, ten miał już skończone... 15 lat, bo takie mamy w Polsce prawo.
Jakby tego było mało, dołączył do nich Piotr P. były szef powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej w Złotowie (woj. wielkopolskie), skazany za czyny pedofilskie. Zapraszał do domu, wykorzystywał i fotografował. Według ustaleń prokuratury Piotr P. miał zapraszać do swojego domu dziewczynki. Mówił, że będzie badał ich wady postawy. Kazał się rozbierać. Dotykał swoje ofiary i robił im zdjęcia – tłumaczył, że są potrzebne do dokumentacji lekarskiej.
Obrzydliwy proceder trwał, zdaniem śledczych, od 2021 do 2023 roku. Wtedy to rodzice jednej z molestowanych dziewczynek zawiadomili organy ścigania. Piotr P. został zatrzymany a następnie tymczasowo aresztowany. Początkowo zarzucano mu wykorzystanie 4 dziewczynek, w trakcie śledztwa ta liczba wzrosła do 14 dzieci. Piotr P. dostał 11 lat (prokuratura wnioskowała o karę o rok dłuższą), sąd orzekł też, że oskarżony nie będzie mógł dożywotnio zajmować stanowisk, wykonywać zawodu i prowadzić działalności związanej z wychowaniem, edukacją oraz opieką nad małoletnimi. Przez 10 lat nie będzie mógł zbliżyć się do swoich ofiar. Miarę bezprawia pokazują sędziowie zrzeszeni w tzw. Iustitia, popisujący się bezczelnym unieważnianiem prawomocnych wyroków na seryjnych morderców, pedofilów i gwałcicieli, z uzasadnianiem fikcji orzeczeń tzw. „neosędziów”. Tym samym wprowadzają bezsensowne wznawianie zamkniętych dochodzeń z nowymi wyrokami, generując kolejne koszty w budżecie państwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)