Jednym z najbardziej tragicznych skutków zochydzenia pojęcia tzw. lewicy przez propagujące konsumeryzm media, jest odwrócenie się od niej pewnej części społeczeństwa, uważającej że jedynie ta opcja polityczna jest zdolna do indoktrynacji.
Tymczasem szereg jej przeciwników od najłagodniejszych po fanatyków posuwających się do prymitywnych pogróżek, nie zdaje sobie sprawy jak dalece sami ulegają indoktrynacji przeciwnej strony, po wtóre z tego ze lewica działa w rzeczywistości także w ich ujmijmy to trywialnie zakichanym interesie.
Otóż dlatego że nasi milusińscy nie zdają sobie sprawy z tego że w rzeczywistości socjalizm naukowy narodził się jako ruch reakcji wobec koncentracji ponadnarodowego kapitału w dłoniach garstki posiadaczy środków produkcji, stąd ruch ten przybierał postać Międzynarodówek.
Znam dobrze kapitalistyczne stosunki pracy nie tylko z własnych doświadczeń.
Polska znajduje się obecnie w fazie kapitalizmu monopolistycznego-wolny rynek jest chwilowym oszustwem-kapitalizm ten wyklucza poza nawias także średnich i drobnych posiadaczy-także w tym momencie już nie tylko tradycyjny proletariat jest tą grupą w której interesie lewica walczy. Wyraźnie przewidywał to Julian Marchlewski, który na początku ubiegłego stulecia pisał że socjalizm to w rzeczywistości ruch ktorego celem jest obrona każdej z krzywdzonych grup społecznych-zaznaczał że choć aktualnie jest nią proletariat, chodzi o budowę egalitarnego społeczeństwa opartego na wzajemnej pomocy jednostek, wzajemnym zrozumieniu i świadomości wspólnego dobra i równych szans partycypacji polityczno-społecznej.
Communis to po łacinie-wspólny. Nie chodzi tu jednak o zrzeczenie się jakichkolwiek praw własności lecz o wspólnotę opartą na poszanowaniu i umiejętności kolegialnej pracy. Najważniejszą rolę odgrywa tu świadomość -świadomość dążąca do emancypacji społecznej grup wyzyskiwanych.
W zeszłym roku ukazał się w Die Zeit artykuł mówiący że kapitalizm nie ma przyszłości przetłumaczony na onecie-gdy znajdę link zamieszczę go tu. Kapitalizm to ustrój dla wilków, cechujący się tak wielką pogardą nielicznych wobec całej reszty społeczeństwa, że rozumieli to nawet często ludzie niezaangażowani politycznie, których nigdy nie podejrzewalibyśmy o tego typu opinie. Przykładem może być legendarny teoretyk teatru Konstanty Stanisławski, ktory w swoim dzienniku ze wzruszeniem powitał wybuch Rewolucji Październikowej, bo miliony ludzi, którzy do tej pory zetknąć się z kulturą i teatrem uzyskały wreszcie taką możliwość.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)