Istnieje w Polsce problem tzw. świadomości historycznej i licznych luk zawartych w niej. Dyskusja o Leninie pokazuje jak bardzo temat jest współczesny-i wywołuje wiele emocji. Według jednego z działaczy radykalnej lewicy współdziałającego z anarchistami,wyznającego poglądy pomiędzy trockizmem a poglądami cliffowców, który czytał mój tekst o Artuzowie, niepokornej ofierze Stalina, wyczuwam ducha czasów początku ZSRR, jego ewolucji i delikatności związane z losami ludzkimi. Wiedząc że jestem wrogiem totalitaryzmu w każdej postaci prosił mnie o opisanie zła stalinizmu z perspektywy losów szarego obywatela, który nie znał godziny gdy może być aresztowany o 4 nad ranem, torturowany i jak wówczas mówiono "zlikwidowany". Jednak do napisania przeze mnie czegokolwiek podobnego w charakterze dłuższego tekstu mogłoby jedynie dojść wtedy i tylko wtedy, gdy będzie więcej autorów tekstów umiejących odróżnić dobrych komunistów od totalitarystów wypaczających ideę i zrozumie to ogół społeczeństwa-czyli społeczeństwo stanie się obywatelskie. Dopiero wtedy gdy większość dojrzeje do tego by odrzucić stereotypy, czytać wszelkie źródła, nie ulegać "jedynie słusznym" opiniom. Do tego czasu mam obowiązek pisać o jednostkach krzywdzonych przez nieprawdziwe opinie -nawet jeśli są to opinie obiegowe i wyznaje je większość. Nie jest mi łatwo-i pewna część lewicy nie umiejąca odciąć się od szalonych pomysłów Trockiego z lat wojny domowej, zbrodni Stalina czy Mao też nie ułatwia mi zadania i sprawia że fanatycy i zbrodniarze wrzucani są do jednego worka z ludźmi niewinnymi, a raczej-o ironio-robiącymi wszystko by powstrzymać nieludzką machinę niezależnie od tego czy puścili ją w ruch ich stronnicy czy przeciwnicy.
Pamiętajcie drodzy czytelnicy że zdanie "Miliony nigdy się nie mylą" jest do gruntu fałszywe- miliony moi mili, całowały właśnie skrwawione łapy totalitarnych katów jak np.Hitler czy Stalin.Powołujecie się też często na historyków reprezentujących funkcję służebną wobec polityki-stanowiących drugi medal "Krótkiego kursu historii WKP(b)"-bo piszących tak samo upolitycznione brednie, tyle że ze znakiem antykomunistycznym.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)