Od wielu już lat, kiedy to pojawiły się pierwsze nowe władze odrodzonej po okresie komunizmu Polski, słyszymy o narastającej fali roszczeń finansowych wobec III RP. Mówi się o tym, ile i komu jestesmy winni w ramach rekompensaty za II. wojnę światową. W szczególności chodzi o rzekomą winę, którą daje się spłacić za pomocą pieniędzy.
Roszczenia te najczęściej są nieuzasadnione i podejmują się ich różnego rodzaju ekstremiści oraz radykałowie nie reprezentujący nikogo poza własną kieszenią, których działania są niestety często podchwytywane przez żądne termatu media. Przykre jest to, że owi radykałowie psują dobre stosunki Polski z normalnymi ludzmi z innych krajów, którzy to doskonale rozumieją, że to Polska i polscy obywatele byli ofiarami II wojny światowej, a okres komunizmu nie tylko nie sprzyjał mozliwości dbania przez Polskę o swój wizerunek, ale pozbawił nas możliwości restytucji polskiego mienia.
Chyba nadszedł juz czas, aby dopomnieć się o to, co należało do nas, a zostało bezprawnie i brutalnie nam zabrane. Nie chodzi tu tylko o 139 ton złota, które zrabowali z Polski Niemcy - złoto to od 1948 roku leży podobno w Bank of England w Londynie, jako depozyt Wielkiej Brytanii, USA a nawet (sic!) Francji.
W 27 września 1946 r. rządy USA, Wielkiej Brytanii oraz Francji powołały Komisję Trójstronną dla Restytucji Złota Monetarnego. Miała ona zająć się poblemem odszkodowań od Niemiec. Polska należała do państw, które najbardziej ucierpiały z rąk najeźdźców w II wojnie światowej. Jej straty materialne oszacowano na bilion dolarów amerykańskich, ich częścią było właśnie prawie 139 ton zagrabionego złota.
Z tego co wiadomo, RFN zapłacił już odszkodowania wielu krajom. Niestety jeszcze nie Polsce. Może nadszedł wreszcie czas, aby ci, którzy faktycznie odpowiadają za historyczne i ekonomiczne zapóźnienie naszego kraju zapłacili nam za to, co nam odebrano.
Jest jasne, ze wolelibyśmy, żeby II RP rozwijała się bez przeszkód do dzisiaj, stając się jednym z najbardziej rozwiniętych państw świata i Europy. Nie było nam to jednak dane. Najpierw wymordowano naszych obywateli i wyburzono nasze miasta, potem przesunięto granice i wepchnięto nas w jarzmo komunizmu. Dlaczego dzisiaj mamy za to płacić my sami? Czy tylko dlatego, ze jestesmy Polakami?
Nasze wszystkie rządy powinny podjąc zdecydowane kroki, aby postawić jasne oraz przemyślane żądania wobec tych, którzy są nam wciąż winni. Nie ma żadnego powodu, abyśmy to my i następne pokolenia wciąż płacili za grzechy, które popełniono wobec naszych polskich babć i dziadków. Opinia publiczna musi koniecznie znać te fakty.
Częste ataki na Polskę i Polaków, zwłaszcza w prasie niemieckiej, można interpretować jako próbę odsunięcia od siebie winny. Jest to stały mechanizm w podobnych przypadkach, znany w psychologii pod nazwą odhumanizowywania ofiary. Stanowi on zapewne jedno ze źródeł współczesnego europejskiego i niemieckiego antypolonizmu.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)