Uważam, że ogłoszenie niepodległości przez Kosowo będzie miało dla Europy i Polski skutki podobne do otworzenia puszki Pandory. Dlatego też Polska nie powinna uznawać Kosowa, powiem więcej nasza dyplomacja powinna rozpocząć lobbing w celu powrotu do status quo.
Przeanalizujmy główne aspekty tego skandalu:
Pierwszy aspekt - zasada nienaruszalności granic
Ta zasada właśnie została złamana, a jej istnienie to moim zdaniem jeden z najważniejszych elementów polskiej racji stanu. W Niemczech nadal żyje wielu ludzi, którzy nie pogodzili się z przebiegiem naszej zachodniej granicy. Do tej pory nie prowadzili żadnych działań w celu ich rewizji, bo wiedzieli że są z góry skazane na niepowodzenie. Sprawa Kosowa to dla nich wiatr w żagle
Drugi aspekt - samostanowienie narodów
Samostanowienie narodów jest jedną z zasad prawa międzynarodowego. W przypadku Kosowa ta zasada została delikatnie mówiąc naciągnięta. Nie ma bowiem takiego narodu jak Kosowarzy, Kosowczycy czy Kosowianie - są Albańczycy mieszkający w Kosowie. Skoro więc naród wirtualny uzyskał nagle prawo do samostanowienia to równie dobrze nagle może się pojawić kolejny naród wirtualny np. śląski i rozpocząć działania zmierzające do oderwania Śląska od Polski. Poza tym w Europie z przyczyn demograficznych będzie coraz więcej prowincji, w których ludność napływowa z mniejszości nagle stanie się większością. Do tej pory ich aktywność ograniczała się do podpalania samochodów - Kosowo to dla nich zachęta do działań separatystycznych.
Trzeci aspekt - Bałkany
To bez wątpienia najbardziej zapalny region w Europie. Przez kilka ostatnich lat było tam w miarę spokojnie, teraz konflikty wrócą ze zdwojoną siłą. Serbowie nie pogodzą się z oderwaniem kolebki ich państwowości, tak jak Polacy nie zgodziliby się na oderwanie od Polski Gniezna. Poza tym wojny na terenie Bośni i Chorwacji były spowodowane ruchami separatystycznymi - Serbowie proklamowali Republikę Serbskiej Krajiny w Chorwacji i Serbską Republikę Bośni i Hercegowiny w Bośni, a Chorwaci Herceg-Bośnię w Bośni.
Skoro Albańczycy dostali zielone światło na secesję to równie dobrze Serbowie mogą podważyć układ z Dayton i ogłosić secesję Republiki Serbskiej.
Dodatkowym czynnikiem destabilizującym region jest idea Wielkiej Albanii czyli pomysł połączenia w jedno wszystkich ziem zamieszkiwanych przez Albańczyków - czyli części Macedonii i Grecji.
Czwarty aspekt - działania mafii neoconsów
Aż trudno uwierzyć ile zła zdołali wyrządzić ci przefarbowani komuniści przez dwie kadencje "rządów"" ich marionetki. Wywołali dwie wojny - nielegalną w Iraku, która wywindowała ceny ropy do 100$ za baryłkę i zdestabilizowała Bliski Wschód oraz jeszcze bardziej idiotyczną, z góry przegraną wojnę w Afganistanie.
Przez swe działania spowodowali gigantyczny deficyt budżetowy w USA i kryzys w gospodarce amerykańskiej, który prawdopodobnie zakończy się ogólnoświatową recesją - to wszystko dla nich mało. Rzutem na taśmę, tuż przed odejściem ich marionetki na zasłużony śmietnik historii, postanowili zdestabilizować Europę.
Piąty aspekt - ofensywa "dyplomatyczna" Sikorskiego
Działanie Sikorskiego ma wymusić na Tusku i Kaczyńskim sprzeczne z polską racją stanu uznanie niepodległości Kosowa. Nie ukrywam, że od początku podchodziłem z pewną obawą do Sikorskiego i jego powrotu do polskiej polityki. Powodem była jego działalność w USA - był tam członkiem American Enterprise Institute, "think"-tanku należącego do mafii neoconsów. To właśnie American Enterprise Institute stoi za nielegalną wojną w Iraku, a teraz organizuje medialną hucpę mającą przekonać ciemny lud amerykański o konieczności ataku na Iran. Dałem mu jednak pewien kredyt zaufania jak każdemu innemu ministrowi koalicji PO-PSL. Jego wybryk przekonał mnie ostatecznie, że Sikorski nie kieruje się w swych posunięciach polską racją stanu tylko interesem swoich szemranych kolegów z mafii neoconsów. Uważam, że powinien otrzymać natychmiastową dymisję i nie ma dla niego miejsca w polskiej polityce.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)