Zełenski wylądował w Polsce. Wybrał to miasto

Redakcja Redakcja Ukraina Obserwuj temat Obserwuj notkę 62
Wołodymyr Zełenski zmienił ostatnio lotnisko, z którego rozpoczyna zagraniczne podróże. Zamiast Jasionki koło Rzeszowa częściej korzysta z portu lotniczego w Kiszyniowie. Nie oznacza to jednak, że Ukraina wyprowadziła swoją prezydencką maszynę z Polski. Samolot ukraińskiego przywódcy nadal stacjonuje pod Krakowem.

Zmiana trasy podróży Wołodymyra Zełenskiego wzbudziła w ostatnich dniach zainteresowanie mediów. Szczególnie że nastąpiła w okresie konfliktów polityczno-historycznych na linii Warszawa–Kijów związanych z decyzją o nadaniu jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych nazwy nawiązującej do UPA. 


Zełenski poleciał do Londynu z Mołdawii

W niedzielę prezydent Ukrainy udał się do Londynu na rozmowy z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem oraz prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Przywódcy Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji tworzą grupę E3, która koordynuje działania dyplomatyczne i bezpieczeństwa związane m.in. z wojną w Ukrainie. W szczycie zabrakło przedstawicieli polskiego rządu. 

Wtedy Zełenski rozpoczął podróż z lotniska w Kiszyniowie. W poprzednich latach podobne wizyty zagraniczne rozpoczynały się zazwyczaj na lotnisku Rzeszów-Jasionka, które po wybuchu wojny stało się głównym hubem logistycznym wspierającym Ukrainę. Zmiana lotniska szybko wywołała spekulacje dotyczące możliwego politycznego podtekstu.

Ukraina zaprzecza politycznym powodom zmiany

Rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj stanowczo odrzucił sugestie, że decyzja ma związek z relacjami między Warszawą a Kijowem. – Logistyką prezydenta zajmują się osobno jego służby protokolarne. Nie upolityczniajmy kwestii logistyki. Nie ma tu żadnego wymiaru politycznego i nie ma potrzeby doszukiwania się go – podkreślił przedstawiciel ukraińskiej dyplomacji.

Podobne stanowisko zajmuje polski rząd. Premier Donald Tusk zwracał uwagę, że lotnisko w Rzeszowie nie zostało zamknięte, a wybór trasy podróży pozostaje wyłącznie decyzją strony ukraińskiej.

Samolot Zełenskiego wrócił do Krakowa

Choć zagraniczna podróż rozpoczęła się w Kiszyniowie, dane lotnicze pokazują, że po zakończeniu wizyty Airbus A319 używany przez prezydenta Ukrainy wrócił do Polski. Jak wynika z informacji dostępnych w serwisie FlightRadar, maszyna po locie z Londynu skierowała się do Krakowa. To właśnie lotnisko w Balicach pozostaje obecnie stałą bazą samolotu Wołodymyra Zełenskiego.

Zmiana miejsca rozpoczęcia podróży nie wpłynęła więc na lokalizację, w której stacjonuje prezydencka maszyna. 


Rzeszów to hub dla Ukrainy i NATO

Portal „Ukraińska Prawda” przypominał, że przez większą część wojny głównym lotniskiem wykorzystywanym przez ukraińskie władze była Jasionka koło Rzeszowa. To właśnie tam rozpoczynały się i kończyły liczne podróże zagraniczne Wołodymyra Zełenskiego oraz ukraińskich delegacji państwowych. Port lotniczy położony niedaleko granicy z Ukrainą odegrał istotną rolę w obsłudze transportów wojskowych, pomocy humanitarnej oraz wizyt najważniejszych światowych przywódców.

Mimo że prezydent Ukrainy coraz częściej korzysta obecnie z lotniska w Kiszyniowie, wszystko wskazuje na to, że Polska nadal pozostaje ważnym zapleczem logistycznym dla jego zagranicznych podróży. Dowodem jest fakt, że Airbus A319 Wołodymyra Zełenskiego wciąż ma swoją bazę na lotnisku Kraków-Balice.   


Fot. Samolot Wołodymyra Zełenskiego/East News 

Red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj62 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (62)

Inne tematy w dziale Polityka