Spór prawny dotyczył jednego z najgłośniejszych wydarzeń związanych ze zmianami w kierownictwie prokuratury tuż po objęciu władzy przez koalicję Donalda Tuska. To właśnie wtedy, w styczniu 2024 roku, zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand nagrał rozmowę z Adamem Bodnarem podczas przejmowania Prokuratury Krajowej. Nagranie szybko obiegło media i stało się elementem szerokiej debaty dotyczącej statusu Prokuratora Krajowego, Dariusza Korneluka i metod pozaustawowego przejmowania instytucji.
Robert Hernand ostatecznie oczyszczony z zarzutów
Jak poinformował mecenas Bartosz Lewandowski, Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym nie uwzględnił odwołania podpisanego przez ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka. Odwołanie dotyczyło wcześniejszej decyzji Rzecznika Dyscyplinarnego o umorzeniu postępowania wobec Roberta Hernanda z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną czynu.
Według relacji obrońców sąd uznał, że zarzuty sformułowane w odwołaniu zostały skonstruowane wadliwie, co uniemożliwiało ich skuteczne rozpoznanie. Jednocześnie sąd miał podzielić stanowisko, że wcześniejsza decyzja o umorzeniu postępowania była prawidłowa.
Po około dwóch i pół roku postępowania Robert Hernand został definitywnie oczyszczony z zarzutów dyscyplinarnych.
Słynne nagranie z Adamem Bodnarem
Przedmiotem postępowania było nagranie wykonane 12 stycznia 2024 roku podczas przejmowania Prokuratury Krajowej przez nowego ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Adama Bodnara.
Filmik przedstawiał rozmowę pomiędzy Robertem Hernandem a Adamem Bodnarem. Zdaniem środowiska skupionego wokół poprzedniego kierownictwa prokuratury, materiał miał potwierdzać, że działania dotyczące zmian w Prokuraturze Krajowej były podejmowane na podstawie decyzji premiera Donalda Tuska, bez wymaganej ustawowo zgody prezydenta na odwołanie Prokuratora Krajowego. To właśnie publikacja tego nagrania doprowadziła do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec Hernanda.
Spór prawny o Prokuraturę Krajową trwa od 2024 roku
Konflikt wokół Prokuratury Krajowej rozpoczął się po decyzji Adama Bodnara dotyczącej odsunięcia od wykonywania obowiązków Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego.
Obecne władze prokuratury uznają, że działania podjęte w 2024 roku były zgodne z prawem. Odmienne stanowisko prezentują natomiast część prokuratorów związanych z poprzednim kierownictwem instytucji, którzy wskazują, że odwołanie Prokuratora Krajowego wymaga zgody prezydenta. Taką samą wykładnię ma Izba Karna Sądu Najwyższego, członkowie Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN oraz część sędziów sądów powszechnych.
Spór ten stał się również jednym z elementów postępowania prowadzonego przez zastępcę Prokuratora Generalnego Michała Ostrowskiego dotyczącego podejrzenia przekroczenia uprawnień przy zmianach w prokuraturze.
Po ogłoszeniu rozstrzygnięcia adwokat Bartosz Lewandowski poinformował w mediach społecznościowych, że Robert Hernand został ostatecznie oczyszczony z zarzutów związanych z nagraniem rozmowy z Adamem Bodnarem.
Prawnik napisał, że sąd nie podzielił argumentacji przedstawionej w odwołaniu Prokuratora Generalnego. Zaznaczył również, że w skład zespołu obrońców prokuratora Hernanda wchodzili także sędziowie. Decyzja Sądu Dyscyplinarnego kończy jeden z najgłośniejszych wątków związanych z reorganizacją Prokuratury Krajowej po zmianie władzy w Polsce.
Fot. Robert Hernand, zastępca Prokuratora Generalnego/były minister sprawiedliwości Adam Bodnar/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (24)