antoni antoni
518
BLOG

Co dalej z PiS? To samo

antoni antoni Polityka Obserwuj notkę 9

Po szóstej porażce z rzędu zarówno w mediach jak blogosferze obrodziło wujkami Dobra Rada. Każdy stara się wymyśleć cudowną strategię dla PiS by w końcu przerwało pasmo klęsk i wygrało jakieś wybory. Moim zdaniem te wszystkie pomysły nie dadzą nic. Wyjaśnię dlaczego.

Przyczyny porażek

W 2005r. największe poparcie PiS uzyskało w miastach powyżej 500tys. mieszkańców (29.90%), najniższe w miasteczkach do 5000 mieszkańców (17.55%) i w miasteczkach 5000-10000 mieszkańców (21.22%) - (źródło PKW).  W 2007r. największe poparcie PiS uzyskało w miasteczkach 5000-10000 mieszkańców (36.89%), najniższe w miastach powyżej 500tys. mieszkańców (27.05%) - (źródło PKW). Cóż się takiego stało? PiS przejęło elektorat Samoobrony i LPR, a jednocześnie straciło swoich dawnych wyborców zniesmaczonych stylem "rządzenia" przez Kaczyńskiego. W dodatku jeśli spojrzymy na frekwencję czy z 2005r.  czy  z 2007r. -  to wyraźnie widzimy, że frekwencja rośnie wraz z wielkością miasta. Bez wielkich miast wyborów nie da się wygrać.

Styl "rządzenia" Kaczyńskiego

Wyjaśnię co takiego odrzuciło wyborców z wielkich miast od PiSu. Porównajmy:
 - Kaczyński jako szef zwycięskiej partii miał możliwość zawarcia 2 koalicji - PiS-PO albo PiS-Samoobrona-LPR, jego dodatkowym atutem był posłuszny prezydent. Sytuacja wymarzona by rządzić całą kadencję albo nawet dwie. Co zrobił Kaczyński? Doprowadził do powstania mniejszościowego rządu Marcinkiewicza. Kilka miesięcy później powstał Pakt Stabilizacyjny - przetrwał ledwie miesiąc. Dwa miesiące później powstała koalicja PiS-Samoobrona-LPR-NKP, kolejne dwa miesiące później Marcinkiewicz złożył dymisję, a premierem został Kaczyński. Dwa miesiące później Kaczyński zdymisjonował Leppera i koalicja się rozpadła, tydzień później zostaje ujawniona próba skorumpowania posłanki Beger, miesiąc później koalicja ponownie zostaje zawarta, dwa miesiące później po telefonie Lipińskiego do Mariusza K. CBA rozpoczeło montować przeciw Lepperowi prowokację tzw. aferę gruntową. Prowokacja się nie udała, koalicja się rozpadła i doszło do przedterminowych wyborów. W ciągu dwóch lat było 5 ministrów finansów w tym Gilowska dwukrotnie

 - Tusk jako szef zwycięskiej partii mógł zawrzeć koalicję z PiS, PSL lub LiD. Zawarł koalicję z PSL, która bez żadnych kłótni i kryzysów rządziła całą kadencję.

Widać wyraźnie, że "rządy" Kaczyńskiego były wyjątkowo chaotyczne i niestabilne, w dodatku głównym czynnikiem destabilizującym nie był Lepper, ani Giertych tylko Kaczyński. Od 2007r. wyborcy już wiedzą, że Kaczyński jest najbardziej kłótliwym polskim politykiem - nie ma to znaczenia dla jego wyznawców, ma dla reszty elektoratu.

Zmarnowana szansa w 2010r.

Po katastrofie lotniczej w Smoleńsku PiS miało szansę zmiany wizerunku z partii oszołomskiej i nieprzewidywalnej na partię normalną. Miało nawet szansę wygrać wybory prezydenckie - wystarczyło wystawić normalnego, nieumoczonego w IV RP kandydata. Zamiast tego Kaczyński zdecydował, że będzie sam kandydował, a cały wysiłek sztabu będzie polegać na wmawianiu Polakom, że prezes przeszedł "przemianę" i jest normalnym koncyliacyjnym politykiem, a nie oszołomem. Ponieważ został przyłapany na kłamstwie i przegrał dwa procesy sądowe,a jego "przemianę" sparodiował Palikot cała para poszła w gwizdek. Najwyższe poparcie Kaczyński uzyskał w miasteczkach do 5000 mieszkańców (58.62%), najniższe w miastach powyżej 500tys. mieszkańców (35.82%). Tuż po wyborach Kaczyński oświadczył, że niewiele pamięta z kampanii, był naćpany psychotropami... Dzięki tej wyważonej wypowiedzi PiS dostało takie lanie w wyborach samorządowych 2010r., że nawet w PiSowskim mateczniku na Podkarpaciu jest w opozycji.

Klęska w 2011r.

PiS nie odniosło porażki w ostatnich wyborach - to była klęska. Gdyby PiS przegrało ale uzyskało dostatecznie dużo głosów by zaistniała konieczność dookoptowania trzeciej partii do koalicji PO-PSL to sytuacja byłaby całkowicie inna. Trzy partie to mniej stabilności, więcej kłótni, poza tym Ruch Palikota czy SLD byliby ciężkowstrawni dla wyborców PO i PSL. Jeszcze kilka dni przed wyborami wszystko wskazywało na to, że dojdzie do takiego scenariusza. A potem była debata Kaczyńskiego z Lisem, wpadka z Merkel i typowo PiSowska, oszołomska chucpa, której zwieńczeniem była okładka Gazety Polskiej. Wniosek: największym obciążeniem PiS jest prezes Jarosław Kaczyński. To on jest główną przyczyną porażek tej partii. 

Czy jest możliwa zmiana prezesa PiS?

W teorii są dwie możliwości zmiany na stanowisku prezesa PiS - za jego zgodą i bez niej. Teoretycznie można sobie wyobrazić, że Kaczyński namaszcza swojego następcę, buduje dla niego odpowiednie poparcie w partii, a sam zostaje honorowym prezesem (oczywiście nadal korzysta z limuzyn, ochroniarzy,blichtru etc. który tak kocha). Uważam jednak, że w praktyce jest to niemożliwe. Kilka miesięcy temu podczas wywiadu dla Newsweeka Kaczyński powiedział, że "Każda nasza koalicja będzie zemstą na Tusku." Całe lata jego otoczenie i dyspozycyjni dziennikarze wmawiali mu, że jest genialnym strategiem i on w to uwierzył. Chciałby choć raz wygrać.

Druga teoretyczna możliwość zmiany to zmiana bez zgody prezesa. Wewnętrzna opozycja musiałaby zwołać Kongres PiS, który może odwołać prezesa i wybrać nowego. Problem w tym, że Kongres może zwołać albo prezes (co najmniej co 4 lata) albo Rada Polityczna PiS większością 2/3 głosów. W Radzie jest wystarczająco dużo członków zakonu PC by zwołanie Kongresu było niemożliwe. Opozycja musi więc czekać na Kongres, który odbędzie się w 2014r. Oczywiście Kaczyński wie, że ziobrowcy pod nim ryją. Myślę, że do Kongresu zrobi z nimi porządek, choć na razie zapowiedział, że Ziobry nie wywali - na razie...

Konkluzja

  Nie ma znaczenia czy za ostatnią porażkę odpowiedzialność poniesie sztab, grupa Ziobry czy przypadkowi PiSowcy, którzy powiedzieli coś nieuzgodnionego ze sztabem - prawdziwy winowajca konsekwencji nie poniesie żadnych. Nie ma znaczenia czy powstaną nowe think tanki, jaka będzie retoryka PiS albo sytuacja gospodarcza Polski. Podstawowa przyczyna porażek - Jarosław Kaczyński - pozostanie.

I tym pozytywnym akcentem...

antoni
O mnie antoni

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka