37 obserwujących
564 notki
509k odsłon
843 odsłony

O wojnę powszechną...

Wykop Skomentuj13

Zgodnie z przewidywaniami nie doszło do porozumienia na linii ZNP - rząd i Solidarność. Dojść do niego nie mogło, gdyż koniunkcja polityczna (dwupak wyborczy, egzaminy gimnazjalne, egzaminy ósmoklasistów) z oczywistych względów to uniemożliwiła.

Strajk nauczycieli - nie wchodząc w rozważania o wysokości ich pensji, godności itp. - jest przede wszystkim operacją polityczną, szczęśliwie posadowioną w doskonałym dla opozycji momencie, która takiego daru niebios nie mogła przecież nie wykorzystać. 

Prawo i Sprawiedliwość zbiera to, co samo zasiało. Trąbienie dookoła o niespotykanej w 1000-letniej historii Polski mamonie, która spłynęła z magicznego VAT-u na lud pracujący i niepracujący miast i wsi, buta, jaką zademonstrowali i wciąż demonstrują rządzący, traktujący władzę jako namaszczenie dziejowe, a nie przejściowy mandat, sprawiają, że mamy do czynienia z tym, co właśnie widzimy. 

A widzimy rozpoczynającą się kolejną wojnę na narracje. Na pierwszą linię rzucani są najlepsi oficerowie propagandy z obu stron. Obserwować zatem będziemy kolejne widowiskowe mordobicie, tym zajadlejsze, że w towarzyszącej mu traumatycznej wizji utraty władzy z jednej strony oraz euforii z potencjalnego jej zdobycia z drugiej. 

Tak jak kiedyś, pod zaborami, Polacy wznosili modły o wojnę powszechną, upatrując w niej szansę na odzyskanie niepodległości, tak i dzisiaj o tę wojnę powszechną wciąż prosić wypada. O wojnę powszechną i wyniszczającą w tym całym POPIS-ie. Wojnę do imentu. Do ostatniego działacza. Inaczej nic się nie zmieni. Tak to wszystko jest zabetonowane.

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo