Sprawa przywrócenia kary śmierci to oczywiście trudny temat, do którego należy podejść rozważnie. Przede wszystkim pamiętajmy, że była to jedynie propozycja do przedyskutowania, nie zaś gotowy projekt, jednak media oczywiście natychmiast podchwyciły newsa.
Jeśli rzeczywiście doszłoby do przyjęcia kary śmierci, pełniłaby przede wszystkim rolę prewencyjną. Wiadomo, że w innych krajach, w których jest przewidziana kara śmierci, funkcjonuje w ostateczności. Żaden przepis przecież nie działa obligatoryjnie. Badania wykazują, że kara śmierci funkcjonuje jako skuteczny „straszak” powstrzymujący wielu ludzi przed popełnieniem morderstwa. „Badanie New York Times z 2007 roku, przeprowadzone na przestępcach w Stanach Zjednoczonych, w tych stanach, gdzie kara śmierci obowiązuje, wykazało, że 75 procent zbadanych przestępców powiedziało, że nie popełniało przestępstw zagrożonych karą śmierci, bo się jej bało” - mówił Adam Hofman w rozmowie z Ryszardem Kaliszem i Tomaszem Lisem. Prosta ekonomia wykazuje, że im wyższą cenę trzeba zapłacić za określone czyny, tym rzadziej się one zdarzają.
Myślę, że poruszenie tej sprawy na forum może otworzyć pole do dyskusji na temat zaostrzenia kodeksu karnego. Niedopuszczalne jest, by zabójca wychodził z więzienia po siedmiu latach – a tak się przecież dzieje. Sprawa skandalicznie niskich kar za zabójstwo istnieje i trzeba ją rozwiązać. Być może rozwiązaniem będzie bezwzględne dożywocie – chociaż, tutaj w wielu z nas budzi się oburzenie, kiedy pomyślimy, w jak optymalnych warunkach jest utrzymywany przez państwo choćby przestępca skazany za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Przykładowo, podczas gdy tyle polskich rodzin nie dojada, zgodnie z dyrektywami unijnymi każdy więzień musi mieć zapewnione zbilansowane posiłki o wystarczającej liczbie kalorii. Osobiście rozpatrywałam napływające do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka skargi więźniów takie jak ta, że dwa razy w tygodniu powtórzyła mu się ta sama zupa – i musieliśmy zainterweniować, ponieważ faktycznie przepisy unijne zakazują podawania osadzonym dwa razy w tygodniu tego samego posiłku.
Zastanawiająca jest wybiórczość Unii Europejskiej w jej trosce o humanitarne traktowanie człowieka i jego prawo do życia. Szczególną troską otacza morderców, a jednocześnie pozwala na zabijanie nienarodzonych, starych, chorych oraz... buntowników. W Traktacie Lizbońskim znajduje się zapis, sprytnie ukryty w przypisie do przypisu, głoszący, że kara śmierci grozi za udział w zamieszkach, powstaniach i nielegalnych strajkach. Mamy więc nowy kodeks moralny i nowy katalog jednostek zagrażających społeczeństwu, które należy z niego eliminować...
222
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)